NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

FIFA 22 PS5 – recenzja. Czy doczekaliśmy się przełomu?

Autor artykułu: Marzena Herka-Kistela
Marzena Herka-Kistela
Zaktualizowano:
Gdy w napędzie mojej konsoli znalazła się tegoroczna FIFA, miałam nadzieję, że za chwilę zobaczę innowację. Nowy tytuł EA Games według obietnic producenta miał przynieść sporo zmian, i to nie tylko posiadaczom sprzętów nowej generacji. Czy rzeczywiście byłam świadkiem rewolucji? FIFA 22 PS5 – recenzja wersji na next-gen od Sony.

Kiedy FIFA 22 wyjdzie na nowe konsole?

Jesienne debiuty kolejnych części FIF-y są na stałe wpisane w kalendarz branży gier. Choć pandemia opóźniła wiele branżowych nowości, słynna piłkarska seria wydaje się być odporna na wszelkie przeciwności losu. FIFA 22 trzyma się znanego schematu – jej premiera na wszystkie platformy odbyła się 1 października.

Ile będzie kosztować FIFA 22?

Nowa generacja konsol przeniosła na wyższy poziom nie tylko możliwości techniczne gier, ale też ich ceny. Obecnie każde z premierowych wydań tytułów ekskluzywnych na PlayStation 5 to wydatek sięgający nawet 350 złotych. Na szczęście FIFA 22 jest bardziej przyjazna dla kieszeni.

Choć edycja na next-geny Sony i Microsoftu jest droższa od swoich odpowiedników na pozostałe platformy, idą za tym konkretne korzyści. Posiadacze starszych konsol nie będą mieli dostępu do graficznych innowacji, które przynosi FIFA 22. Cena gry na PS5 oraz Xbox Series X|S w dniu premiery to 279 złotych.

FIFA 22 – co nowego?

{{"collection":{"neonet_product_ids":"362558,362560","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

EA Games każdego roku wprowadza w serii jakieś zmiany, lecz dawno nie było widać nowinek o większym znaczeniu. FIFA 22 to pierwsza odsłona cyklu tworzona od podstaw na nowe konsole, więc spodziewałam się, że amerykański producent wreszcie zdecyduje się na odważniejszy ruch. I rzeczywiście! Tegoroczne wydanie przynosi ulepszenia, które istotnie wpływają na gameplay. Warianty na wszystkie platformy kupisz w sklepie Neonet.

Jak na prawdziwym boisku

Mecz FIFA 22

Twórcy deklarowali, że najnowsza wersja, zresztą zgodnie z życzeniami graczy, zostanie zaprojektowana tak, aby powstała jak najbardziej realistyczna gra. FIFA 22 bazuje na tej obietnicy. Oprawa turniejów wiernie naśladuje transmisje telewizyjne: piłkarze wybiegają na murawę w akompaniamencie okrzyków z trybun, kibice wznoszą transparenty i flagi, a z głośników płyną dźwięki zagrzewającej do boju muzyki. Zdecydowanie czuć klimat!

W kwestii realizmu muszę jeszcze wspomnieć, że w polskiej wersji językowej zaszła dziejowa zmiana na stanowisku komentatorskim, gdyż Dariusza Szpakowskiego zastąpił Tomasz Smokowski. Nowy głos spisuje się bez zarzutu, lecz jego zawodowy partner, Jacek Laskowski, wypada jeszcze lepiej. Dziennikarz rzuca zabawne i nieco kąśliwe uwagi zwłaszcza odnośnie błędów piłkarzy. Kiedy jeden z moich zawodników posłał futbolówkę w trybuny, usłyszałam, że „gdyby tak strzelił na szkolnym boisku, musiałby teraz gonić po piłkę”. Od razu można się poczuć jak na meczu Ekstraklasy.

HyperMotion – jak to działa?

PS5 pokazuje możliwości tegorocznej FIF-y w pełnej krasie. Projektanci zapowiadali wyższą jakość na next-genach i dotrzymali słowa. HyperMotion reklamowany jako najważniejsza nowość rzeczywiście działa! Zróżnicowane animacje (aż 4000 nowych!) są widoczne podczas podań, strzałów na bramkę, a nawet lotu piłki w powietrzu.

Nowa technologia została ukierunkowana także na dopracowanie skuteczności zawodników w defensywie, co rzeczywiście rzuca się w oczy w wypadku bramkarzy. Sama linia obrony nie była dla mnie jednak trudna do pokonania – wystarczyło trochę dryblingu, żeby mój pojedynczy napastnik błyskawicznie znalazł się w polu karnym przeciwnika.

Efekty działania HyperMotion zauważyłam też w zachowaniu zawodników poza akcjami. Koledzy z drużyny wymieniają porozumiewawcze spojrzenia, komendy i gesty. Widać, że twórcy włożyli w ten obszar sporo pracy. W moim przypadku estetykę elementów graficznych dodatkowo podbijał telewizor z rozdzielczością 4K.

Nareszcie własna drużyna, czyli tryb nowa kariera

Menu wyboru kariery

Tryb kariery to jeden z dwóch elementów, którymi najbardziej ujęła mnie gra. FIFA 22 wprowadza upragnioną przez wielu opcję stworzenia własnej drużyny. Możesz wybrać nazwę zespołu, własny herb, stroje i głównego rywala, zaprojektować macierzysty stadion, a nawet dobierać muzykę podczas spotkań. Dzięki własnoręcznie stworzonej otoczce zdobywanie coraz wyższych lokat w ligowej tabeli było dla mnie bardziej angażujące niż w przypadku gotowych drużyn.

Muszę też pochwalić EA za rozbudowę sekcji kariery zawodnika i menadżera. W nowej FIF-ie ta dwójka musi ze sobą ściśle współpracować, żeby awansować na wyższe poziomy. Jeśli Twój awatar otrzyma przed meczem konkretne polecenia od trenera, postaraj się je wypełnić, bo w przeciwnym wypadku nawet mimo przyzwoitej gry zawodnik wyląduje na ławce rezerwowych.

Co ciekawe, po zakończeniu kariery Twój piłkarz może zostać menadżerem. Jako że w prawdziwym życiu emerytowani sportowcy często zostają trenerami, mamy tutaj kolejny element, który zwiększa realizm rozgrywki.

Ultimate Team – od przybytku głowa nie boli?

Ultimate Team ma tak wiele trybów, że śmiało mógłby stać się osobną grą. Przez ten ogrom opcji miałam wątpliwości, od czego właściwie powinnam zacząć. Pomocny okazał się wbudowany samouczek, który wskazuje, jakie zadania warto robić na początku, a co lepiej odłożyć na później. Dobre rozeznanie to podstawa, ale nie wystarczy do osiągnięcia sukcesu w Ultimate. Czego zatem potrzeba? Przede wszystkim czasu i systematyczności.

Doprowadzenie drużyny do klasy mistrzowskiej to praca na kilkadziesiąt godzin. Na wstępie dostajesz zespół z niskimi statystykami, dlatego na dłuższy czas możesz zapomnieć o godnych starciach z bardziej znanymi klubami. Jeśli chcesz szybko osiągnąć wyższy poziom, przydatne będą złote i srebrne paczki. FIFA 22, tak jak jej poprzedniczki, umożliwia zdobywanie ich za punkty pozyskane nie tylko w grze, ale też za ich dokupienie w postaci kodu cyfrowego.

Skoro już piszę o dodatkowej zawartości, muszę wspomnieć o pewnym smaczku, który stanowi ukłon w stronę fanów ligi angielskiej, ale będzie miłym akcentem także dla polskich kibiców. W zacnym gronie piłkarzy sportretowanych na kartach FUT Heroes znalazł się Jerzy Dudek. Nasz słynny bramkarz został wyróżniony za swój rewelacyjny występ, którym zapewnił puchar FC Liverpoolowi podczas finału Ligi Mistrzów w 2005 roku.

Volta, czyli piłkarska zręcznościówka

Mecz w trybie Volta

Volta Football to miła odskocznia od bardziej skomplikowanych trybów. Choć w tej sekcji również można zaangażować się w zbieranie punktów i rozwijanie umiejętności postaci, liczy się przede wszystkim dobra zabawa. Świetną rozrywką były dla mnie zwłaszcza szybkie mecze online z losowo dobranymi osobami. Choć z pewnością nie byłam najsilniejszym ogniwem w drużynie, inni i tak podawali do mnie piłkę i pozwalali się wykazać. Nie wiem, czy robili to z dobroci serca czy z konieczności, bo małe boisko i intensywne tempo gry właściwie nie pozwalają nikomu pozostać bezczynnym.

Małą rewolucją jest Volta Arcade, czyli zupełnie nowa sekcja piłkarskich mini gier. Zawody w trafianiu futbolówką do celu, zbijak czy celowanie do bramki potrafią wciągnąć – zwłaszcza, jeśli masz słabość do zręcznościówek. Obok ulepszonej kariery to właśnie ten tryb mogę zaliczyć do moich ulubionych nowinek w FIF-ie 22. Arcade ma tylko jedną wadę: działa w formie turniejów, przez co jest dostępny wyłącznie w weekendy.

Fabuła? Tylko minimum

FIFA 22 będzie rozczarowaniem dla miłośników trybu fabularnego. Namiastki opowieści doświadczyłam jedynie w tutorialu, kiedy to moja postać przemierzyła ulice Paryża w drodze na stadion Paris Saint-Germain. Wstęp był naprawdę obiecujący: po dotarciu na arenę francuskiego klubu mentorem zawodnika został sam Thierry Henry, a jego trening poprowadził Kylian Mbappé, czyli gwiazdor z okładki FIF-y 22. Po szybkim wdrożeniu w mechanikę gry część fabularna dobiegła końca. Szkoda, bo chętnie zobaczyłabym dalszy ciąg tej historii.

FIFA 22 – Xbox One i inne platformy

Jeśli grasz na PlayStation 4 lub Xboxie One, nie doświadczysz animacji HyperMotion – oferuje je jedynie next-genowa FIFA 22. Wymagania sprzętowe są nieubłagane także dla komputerów i konsoli Nintendo Switch. Na szczęście posiadaczy starszych platform nie ominą sieciowe rozgrywki w Volcie i unowocześniony sposób budowania kariery.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"362557,362559,362561","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

FIFA 22 PS5 recenzja – podsumowanie

Tryb samouczka FIFA 2022

FIFA 22 jest dowodem, że producenci nie zamierzają odcinać od serii kuponów. Pod względem graficznym największe różnice odnośnie poprzednich części zobaczą rzecz jasna właściciele next-genów – w moim przypadku świetnie wypadł duet FIFA 22 + PS5. Recenzja pokazuje jednak, że zmiany nie ominą także pozostałych graczy. Szumnie reklamowany HyperMotion rzeczywiście robi wrażenie, jednak to właśnie funkcje dostępne dla wszystkich ujęły mnie w grze najbardziej.

Myślę, że za sprawą swojej świeżości FIFA 22 spodoba się starym wyjadaczom, a dzięki bogactwu trybów i zadań może wciągnąć w świat wirtualnej piłki nożnej wielu nowych graczy.