NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Far Cry 6 – recenzja gry (PlayStation 5). Czy to najlepsza część serii?

Autor artykułu: Sebastian Deli
Sebastian Deli
Zaktualizowano:
Ubisoft nie zwalnia tempa. Pojawianie się na rynku kolejnych odsłon flagowych sandboxów firmy zdaje się już wybijać znajomy rytm w kalendarzu premier. Nie tak dawno przecież dostaliśmy Watch Dogs: Legion, później ukazał się Assassin’s Creed Valhalla, a teraz przyszła pora na nowy Far Cry. Tym razem to nie spin-off, lecz pełnoprawna odsłona z numerem 6, a zarazem pierwsza, która ukazuje się na konsolach nowej generacji. Czy można nazwać ją najlepszą z dotychczasowych? Far Cry 6 – recenzja gry w wersji na PS5.

Welcome to the jungle, czyli gameplay Far Cry 6

Rozgrywka w Far Cry 6 PS5

Po obejrzeniu urzekającego intra, w którym na pierwszy rzut oka widać zmysł estetyczny Patricka Claira, autora najlepszych czołówek serialowych ostatnich lat (m. in. do True Detective, The Crown czy Westworld), poznajemy naszego bohatera o imieniu Dani (możemy wybrać mężczyznę lub kobietę).

Wstęp zarysowuje nam sytuację na tropikalnej wyspie Yara, rządzonej twardą ręką przez dyktatora, Antona Castillo. Przez pierwsze minuty przemykamy więc ciemnymi zaułkami opanowanego przez wojsko miasta skuleni i po cichu, aby nie dać się zauważyć żołnierzom szukającym przeciwników obecnego porządku. Występujemy w charakterze zaszczutej, bezbronnej zwierzyny, jednak ma się to bardzo szybko zmienić.

Próba ewakuacji z wyspy zostaje oczywiście przerwana. Łódź, która miała nas poprowadzić ku upragnionej wolności, zostaje zatopiona przez nie byle kogo, ale samego Castillo, a my, cudem uchodząc z życiem, zostajemy wrzuceni do karaibskiej dżungli. I tutaj zaczyna się właściwa zabawa.

Pierwsze skojarzenia? Oczywiście Far Cry 3 i jego tropikalny pejzaż. Dani, chcąc nie chcąc, zmuszony jest do dołączenia do Libertadu – rewolucjonistów dążących do obalenia dyktatury.

W trakcie zwiedzania Yary jest na czym zawiesić oko

Jazda przez dżunglę w Far Cry 6 PS5

Niewielkie uczucie déjà vu nie przeszkadza jednak w tym, by docenić pieczołowitość, z jaką wykonany został świat w grze. Swoją przygodę na Yarze przeżywałem na PS5 (dzięki Bogu za dysk SSD i ultraszybkie loadingi), więc do kwestii czysto technicznych gry trudno się przyczepić.

Wyspa tętni życiem. Animacja roślinności szczerze cieszy oko, kołysząc drzewami na wietrze. Przekonująco wyglądają też płomienie, dym i iskry, a światło zachodzącego słońca, przebijające się przez liście palm, naprawdę może się podobać. Mamy również zmieniającą się w czasie rzeczywistym pogodę (piękne pioruny!) oraz porę dnia i nocy (widowiskowe błyskawice na nocnym niebie). Jednym słowem: dzieje się, nawet bez naszej ingerencji, więc miewałem momenty sławnego „odkładania pada”, aby móc chłonąć otaczający świat.

Niemniej jednak Far Cry 6 jest grą międzygeneracyjną i czasem daje to o sobie znać. W grafice, choć pięknej, da się dostrzec powidoki poprzedniej generacji: widzieliśmy już lepsze animacje twarzy, a klatkaż niekiedy chrupie w przerywnikach filmowych. Zaskakuje też decyzja Ubisoftu o dodaniu ray tracingu tylko do wersji PC. Być może twórcom w trudnych czasach developingu w warunkach pandemicznych zabrakło czasu na dopracowanie tego aspektu na konsolach nowej generacji, które przecież są w stanie taki efekt osiągnąć. Ubisoft, może jakaś łatka w tym temacie? Nie? Szkoda.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"364208,363648,363645","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Far Cry 6 recenzja - na Yarze nie sposób się nudzić

Czarny jamnik z gry Far Cry 6

Graficzne wodotryski byłyby niczym w obliczu nijakiej rozgrywki. A na uciskanej przez Castillo wyspie naprawdę jest co robić, więc chyba tylko najwięksi malkontenci będą zgłaszać zażalenia. Proces zjednoczenia trzech frakcji zajmujących poszczególne części wyspy podzielony jest na obowiązkowe misje fabularne.

Pozwalają one werbować kolejnych zwolenników i poznawać nowych towarzyszy broni (także zwierzęcych, jak przesłodki jamnik o imieniu Chorizo z wózkiem zamiast tylnych łap). To z kolei daje nam dostęp do nowych misji pobocznych, miejscówek, sprzętu, pojazdów i aktywności, abyśmy mogli przejmować kolejne bazy wojskowe, werbować kolejnych rekrutów, odblokowywać kolejne misje, lokacje, sprzęt... Brzmi znajomo? Tak, to stary, dobry Far Cry – rewolucji w temacie rozgrywki nie stwierdzono.

Nie jest to jednak zarzut. Wystarczająco dawno temu miałem styczność z równie rozległą i tak naszpikowaną aktywnościami mapą (zgadza się, jest największa w całej serii), żeby móc z przyjemnością zanurzyć się w świecie gry i biegać z palcem na spuście od znacznika do znacznika.

Zwłaszcza, że francuskie studio nie zawiodło w kwestii strzelania – jest przeprzyjemnie. Wibracje pada DualSense dodają immersji, headshoty zadowalająco chrzęszczą (udźwiękowienie ogólnie stoi na bardzo wysokim poziomie), a do tego czuć różnicę w użytkowaniu wybranych broni, które możemy zresztą modyfikować (nie tylko wizualnie) na warsztatowych stołach. Czym? Śmieciami, przynajmniej na początku. Podoba mi się pomysł, wedle którego jako partyzanci bez dostępu do wysokiej klasy sprzętu musimy sobie radzić tym, co znajdziemy na naszej drodze.

Dość szybko jednak dostajemy też do dyspozycji Supremo, niedorzecznie mocarną broń, pełniąca funkcję pewnego rodzaju jokera w grze. Jej pierwsza wersja to siejąca pożogę wyrzutnia samonaprowadzających rakiet. Korzystając z tych dobrodziejstw ekwipunku w momentach podbramkowych lub w walce z przeważającą siłą wroga, czułem się nieco jak Rico Rodriguez z serii Just Cause.

Far Cry 6 zawiera też element RPG, który pewnie nie zachwyci amatorów tradycyjnych strzelanek. Regiony posiadają poziomy trudności, więc zapuszczanie się w terytorium okupowane przez wroga z dużo wyższym „levelem” może być porywaniem się z motyką na słońce. Przeciwnicy nie są tam już tak skłonni kłaniać się naszym kulom, nawet jeśli wycelowane są one prosto w ich głowy.

Far Cry 6 i odwieczne pytanie – po cichu czy z buta?

Postać z gry Far Cry 6 PS5

Jak to w grze tego typu bywa, nie ma tu jednej drogi do celu. Chcesz przeprowadzić desant na wrogą bazę, zeskakując wartownikom prosto na głowy na spadochronie z samolotu, po czym równać wszystko z ziemią miotaczem ognia i koktajlami Mołotowa? Proszę bardzo, be my guest.

Wolisz „na pełnym cichaczu” przemykać z maczetą od wroga do wroga i bezszelestnie zdejmować przeciwników z daleka pistoletem z własnoręcznie wyprodukowanym tłumikiem? Owszem, proszę, jak najbardziej.

Osobiście chętniej wybierałem tę drugą opcję. Wdrapywałem się na pobliskie wzniesienia, aby za pomocą dostępnego w grze smartfonu z zimną satysfakcją zaznaczyć wszystkich przeznaczonych do zlikwidowania żołnierzy wroga, poznając jednocześnie ich słabe strony. Na spokojnie dobierałem odpowiednią amunicję i po cichu ich eliminowałem, unikając wykrycia. Co z tego, że gryzie się to nieco z gorącą, latynoską krwią Daniego, który pewnie wolałby siać radosny chaos. Ja jestem zimnym śledziem z Trójmiasta, deal with it.

Anton Castillo – czarny charakter z Far Cry 6

Anton Castillo z gry Far Cry 6

Seria Far Cry od dawna antagonistami stoi – nie inaczej jest i tym razem. Na pierwszy rzut oka El Presidente, w porównaniu ze szwarccharakterami z poprzednich odsłon, może wydawać się mało angażujący, wycofany, bez pierwiastka szaleństwa, jaki charakteryzował jego poprzedników. To jednak pozory, bo za tą stonowaną fasadą kryje się mocno pokręcona psychika. Giancarlo Esposito, znany z występów w Breaking Bad czy The Mandalorian, został dobrany do tej roli idealnie.

Szkoda więc, że jego postać nie została bardziej wyeksponowana – Anton nie pojawia się w grze często, jednak kiedy widzimy go na ekranie, dominuje. Szczególnie ciekawa jest jego relacja z synem, którego chce wychować na swojego następcę. Jako że Diego nie daje się tak łatwo modelować, dyktator ucieka się do manipulacji, gry na emocjach i psychicznej przemocy.

Dobra wiadomość dla tych, którym protagonista-niemowa z FC5 działał na nerwy: tutaj nasza postać przemawia ludzkim głosem i jest pełnoprawnym uczestnikiem cutscenek. Te z kolei oglądamy już nie tylko z perspektywy pierwszej osoby, czyli z tzw. „oczu”, ponieważ twórcy gry odeszli od rozwiązania stosowanego w poprzednich częściach serii.

Dani mówi więc dużo i głośno, także podczas zwiedzania wyspy, a nie tylko w przerywnikach filmowych. Poznajemy więc w pełni jego charakter, który nie każdemu może przypaść do gustu. Zdaje się, że twórcom bardzo zależało, by nasz bohater sprawiał wrażenie „cool” i „badass”, stąd nieco irytująca fryzura, nonszalancja i częste „rzucanie mięsem”. Nie raz, nie dwa gryzie się to z doniosłością przedstawianych wydarzeń.

Far Cry 6 recenzja – stylistyczny rozkrok

Czy pogłaszczesz krokodyla - zabawne osiągnięcie z Far Cry 6

Stylistyka to według mnie problem całej gry, a nie tylko tego, jak napisane zostały dialogi. Gryzą się tutaj dwa nieprzystające do siebie światy. Z jednej strony mamy tematy poważne, jak ratowanie ojczyzny, walka o wolność czy męczeńska ofiara. Z drugiej – suto zakrapiane imprezy do rana, szalone wynalazki niosące zniszczenie, „Macarena” i aligator w t-shircie. Ok, jestem wielkim fanem aligatora w t-shircie, przyznaję się.

Jednak często atmosfera „feel-good” obecna w grze przykrywała sobą motywy wymagające pewnej powagi. Nie szukając daleko – nad stratą bliskiej osoby lub zdradą ze strony przyjaciela przechodzi się tu do porządku dziennego nad wyraz szybko, nie dając odpowiednio wybrzmieć emocjom i niekiedy wręcz urywając wątek. Uważam też, że kwestia wynalezienia leku na raka na dystopijnej wyspie nie została w pełni wykorzystana narracyjnie z tego samego powodu.

To pokazuje, że Far Cry 6, najnowsza „piaskownica” od Ubisoftu, miał być przede wszystkim dobrą zabawą, co zresztą sugeruje nazwa gatunku. Z tego zadania wywiązuje się śpiewająco – niecałe 30 godzin potrzebne do ukończenia głównego wątku uważam za naprawdę miło spędzony czas.

Finał, mimo że do przewidzenia, zawiera smaczek do odkrycia dla wieloletnich fanów serii, szczególnie miłośników części trzeciej. To detal, ale mocno intrygujący. Więcej nic nie powiem, polecam sprawdzić samemu.

Far Cry 6 PS5 recenzja – podsumowanie

Screen z walki kogutów w Far Cry 6

Napisy końcowe w Far Cry 6 to oczywiście nie koniec zabawy (szczególnie, jeśli traficie na ukryte zakończenie dostępne w grze, które może pojawić się zaskakująco szybko). Sandbox od Ubisoftu oferuje masę zajęć opcjonalnych, takich jak rozbudowa osady, polowania na zwierzynę, domino, wyścigi czy walki kogutów. Całą grę da się przejść w trybie kooperacji; dostępne są też dodatkowe misje w trybie multiplayer. Jakby tego było mało, w przepustce sezonowej będzie można zagrać najsławniejszymi antagonistami z poprzednich części cyklu. W DLC czekać będą na nas Pagan Min z Far Cry 4, Joseph Seed z „piątki” i przede wszystkim Vaas Montenegro, ulubieniec publiczności z niezapomnianego Far Cry 3.

Ubisoft jest studiem, które podczas tworzenia gier czerpie z całego swojego portfolio. Serie dewelopera zdają się więc stylistycznie przenikać. Takie wrażenie można odnieść też w przypadku najnowszego dzieła Francuzów. Far Cry 6 to zbiór sprawdzonych pomysłów i kwintesencja stylu twórców. Jeśli tęskniliście za solidnym modelem strzelania i znajomą atmosferą cyklu, poczujecie się jak w domu, a Dani Rojas, aligator w t-shircie, pies na kółkach i reszta barwnej ferajny zagości na Waszych monitorach i telewizorach na długie godziny.

FAQ

Far Cry 6 – premiera. Kiedy wyjdzie Far Cry 6?

{{"collection":{"neonet_product_ids":"363662,363663","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Fani serii, którzy zamówili preordery, nie muszą już dłużej czekać na Far Cry 6. Data premiery szóstej odsłony cyklu to 7 października 2021. Tego dnia gra ukazała się na PS4, PS5, Xbox Series X, Xbox One i PC.

Far Cry 6 – ile godzin potrzeba na przejście gry?

Czas potrzebny na przejście samego głównego wątku fabularnego w Far Cry 6 to 22-30 godzin. Zaliczenie wszystkich dostępnych w grze aktywności zajmie ich ponad 50.

Far Cry 6 – cena. Ile kosztuje nowy Far Cry?

{{"collection":{"neonet_product_ids":"363644,363649,363646","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Ubisoft wprowadza na rynek Far Cry z numerem 6 w czterech edycjach. Co ciekawe, gra w wersji na konsole nowej i poprzedniej generacji wyceniona została identycznie. Za edycję standardową w dniu premiery należało zapłacić 249,99 zł na PC i 289,90 zł na konsolach. Pozostałe edycje to: Gold, Ultimate i ta o najbogatszej zawartości, wzbudzająca pewnie najwięcej emocji wśród najwierniejszych fanów serii – kolekcjonerska. Far Cry 6 kupisz na stronie Neonet.

Far Cry 6 – ile GB zajmuje gra?

Nowa cześć cyklu Far Cry zajmie sporo miejsca. Na dysku komputera należy przeznaczyć na nią ok. 60 GB pamięci.

Far Cry 6 – wymagania. Jakie wymagania systemowe ma Far Cry 6 na PC?

{{"collection":{"neonet_product_ids":"363661","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Jeśli planujesz grać w najnowszą odsłonę serii na PC, poniżej znajdziesz wymagania sprzętowe dla Far Cry 6 i zalecenia ogłoszone przez samego producenta gry. W każdej konfiguracji wymagane jest 60 GB dostępnej pamięci, obsługa DirectX 12 i system operacyjny Windows 10.

Minimalne wymagania (30 FPS)

Procesor AMD Ryzen 3 1200 @ 3. Ghz lub Intel Core i5-4460 @ 3.1 Ghz (wymagana obsługa AVX, AVX2 i SSE 4.2)

RAM 8 GB (tryb dwukanałowy)

Karta graficzna AMD RX 460 (4 GB) lub NVIDIA GeForce GTX 960 (4 GB)

 

Rekomendowane wymagania (60 FPS)

Procesor AMD Ryzen 5 3600X @ 3,8 Ghz lub Intel Core i7-7700 @ 3,6 Ghz (wymagana obsługa AVX, AVX2 i SSE 4.2)

RAM 16 GB (tryb dwukanałowy)

Karta graficzna AMD RX Vega 64 (8 GB) lub NVIDIA GeForce GTX 1080 (8 GB)

 

Zalecana konfiguracja 2K (60 FPS, raytracing wył.)

Procesor AMD Ryzen 5 3600X @ 3,8 Ghz lub Intel Core i7-9700K @ 3,6 Ghz (wymagana obsługa instrukcji AVX, AVX2 i SSE 4.2)

RAM 16 GB (tryb dwukanałowy)

Karta graficzna AMD RX 5700XT (8 GB) lub NVIDIA GeForce RTX 2070 Super (8 GB)

 

Zalecana konfiguracja 2K (60 FPS, raytracing wł.)

Procesor AMD Ryzen 5 5600X @ 3,7 Ghz lub Intel Core i5-10600K @ 4,1 Ghz (wymagana obsługa instrukcji AVX, AVX2 i SSE 4.2)

RAM 16 GB (tryb dwukanałowy)

Karta graficzna AMD RX 6900XT (16 GB) lub NVIDIA GeForce RTX 3070 (8 GB)

 

Zalecana konfiguracja 4K (30 FPS, raytracing wł.)

Procesor AMD Ryzen 9 5900X @ 3,7 Ghz lub Intel Core i7-10700K @ 3,8 Ghz (wymagana obsługa instrukcji AVX, AVX2 i SSE 4.2)

RAM 16 GB (tryb dwukanałowy)

Karta graficzna AMD RX 6800 (16 GB) lub NVIDIA GeForce RTX 3080 (10 GB)