NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Elden Ring — recenzja. Murowany kandydat do gry roku

Autor artykułu: Sebastian Deli
Sebastian Deli
Zaktualizowano:
Takiego miesiąca nie mieliśmy w naszej ukochanej branży od dawna. Najpierw Dying Light 2, potem Horizon Forbidden West, a teraz nowa gra twórców serii Dark Souls — luty 2022 to wysyp wielkich gamingowych premier. Wszystkie z nich to tytuły z górnej półki, ale najbardziej wyczekiwanym przez graczy był ten ostatni: Elden Ring. Premiera szczególna, ponieważ razem z nią do formuły wypracowanej przez lata w grach From Software doszły zupełnie nowe elementy. Jak oceniamy najnowszą grę Japończyków? Elden Ring — recenzja wersji PS5.

Elden Ring — recenzja. Współpraca studia z ojcem „Gry o tron”

elden ring screen

Jednym z najciekawszych aspektów nowej produkcji (a na pewno jednym z najczęściej komentowanych w mediach) był udział George’a R.R. Martina w procesie projektowania świata i zarysu fabularnego gry. Rozbudzało to na pewno nadzieje na rozwiniętą, skomplikowaną historię i bardziej tradycyjne podejście do narracji, które dało się już zauważyć w Sekiro: Shadows Die Twice.

Obecność autora cyklu „Pieśń lodu i ognia” nie wywróciła jednak do góry nogami założeń narracyjnych znanych z serii Dark Souls. Tak samo jak tam, w Elden Ring to świat gra główną rolę. Japończycy są mistrzami tzw. narracji środowiskowej. W ich najnowszej grze znów króluje oszczędne dawkowanie informacji oraz szukanie odpowiedzi nie tylko w dialogach i przerywnikach filmowych, jak to zwykle bywa, ale także w opisach przedmiotów, a nawet architekturze czy ukształtowaniu terenu.

Co nie znaczy, że standardowo postrzegana historia w ogóle nie jest w grze obecna. Na początek dowiadujemy się, że Ziemie Pomiędzy, czyli kraina, którą mamy przemierzać, czasy swojej świetności ma dawno za sobą. Idyllę przerwano w Noc Zimowej Mgły, kiedy skradziono Run Śmierci. Półbogowie rządzący dotychczas krainą zostali zgładzeni, a w kraju zaczęły się pojawiać potwory. Co najważniejsze, został zniszczony Eldeński Krąg, którego istnienie utrzymywało pewne status quo.

I tu do gry wkraczasz Ty, Zmatowieniec, niegdyś wygnany z Ziem Pomiędzy, by teraz zostać wskrzeszonym i przyzwanym do wielkiej misji przywrócenia światu równowagi. Czy podejmiesz się wyzwania, stawisz czoła śmiertelnym przeciwnościom i okryjesz się chwałą?

{{"collection":{"neonet_product_ids":"367873,365119","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Elden Ring — recenzja. Czy to Dark Souls z trybem easy?

Elden Ring - screen

Nie ucieknie się od porównań Elden Ring z poprzednimi dokonaniami From Software. Przed premierą pojawiały się głosy, że to najłatwiejsze „soulsy”. Bo że to „soulsy”, nie ulega najmniejszej wątpliwości. Poziom trudności jest standardowo wysoki, pojedynki mają bardzo taktyczny sznyt, gracz nie jest prowadzony za rękę, a do pokonania mamy rzesze wymyślnych bossów. Mimo zmiany nomenklatury obowiązuje podobny cykl rozgrywki, co w serii Dark Souls: z pokonanych przeciwników dostajemy runy, które możemy wykorzystać do podniesienia statystyk naszej postaci (chyba że stracimy je, umierając), a postęp zapisujemy w miejscach łaski.

Nowości w gameplayu jest jednak wiele. Różnice są na tyle znaczące, że nie określiłbym Elden Ring mianem Dark Souls 4, a ich pozytywny wpływ na doświadczenie gry jest nie do przecenienia. Jeśli chcemy zwiększyć swoje szanse na wygraną w potyczce, możemy teraz przyzywać pomocne duchy, które walczą u naszego boku. Co ciekawe, przywołanie takiego pomocnika nie blokuje przyzwania innej niegrywalnej postaci, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby nacierać na bossa ze znaczną liczebną przewagą. Także z innym graczem w trybie kooperacji.

Wzorem Sekiro możemy się skradać, aby po cichu eliminować przeciwników lub bezszelestnie ich omijać. Nowość w systemie walki to także wykorzystanie skoku jako uniku czy tzw. guard counter — cios zadawany zaraz po udanym bloku. Pojawiły się też tzw. posągi Mariki, czyli dodatkowe punkty zapisu na mapie. Dzięki nim w przypadku zgonu nie musimy przemierzać ogromnych odległości do bossa, który właśnie po raz kolejny nas zgładził. To prawda, złowieszczy ekran z napisem „NIE ŻYJESZ” pojawia się wciąż bardzo często, jednak wszystkie powyższe zmiany znacząco obniżają próg wejścia w ten naznaczony pętlą śmierci świat.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"365120,365117","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Elden Ring — recenzja. Słodki smak wolności

Elden Ring - screen

Ale największą nowością jest przepastny otwarty świat, który możemy zwiedzać według własnego uznania. Co prawda miejsca łaski niekiedy subtelnie wskazują kierunek kolejnego ważnego punktu na mapie, jednak nie zawsze jest to kierunek najlepszy, a na pewno nie jedyny. Daje to nowe możliwości w przypadku utknięcia na bossie. W poprzednich grach From Software pewnie trzeba by tak długo próbować i umierać, aż nabrałoby się wystarczająco dużo wprawy (tzw. „git gud”) i ubiło gada. Tutaj można po prostu… oddalić się w wybranym przez siebie kierunku. A potem powrócić do pozostawionego adwersarza jako lepszy gracz i silniejsza postać. Popularność memów o pierwszym dużym bossie, Margicie, od którego większość początkujących śmiałków idących „po sznurku” zdaje się odbijać, jest nieprzypadkowa.

Świat jest ogromny i urzekający, co zachęca do ciągłej eksploracji w Elden Ring (mapa świata nie jest dostępna od początku, dlatego trzeba kompletować ją ze znajdowanych fragmentów). A to trafimy na ciekawych przeciwników broniących cennego skarbu, a to znajdziemy ukrytą jaskinię, która okazuje się podziemnym kompleksem korytarzy z bossem na końcu. Zbaczając z głównej ścieżki, można tylko zyskać.

Dość szybko otrzymujemy wierzchowca, dzięki któremu szybciej przemierzymy połacie terenu. Daje on także dostęp do wcześniej niedostępnych miejsc (jest niezwykle skoczny), a nawet pozwala na walkę prosto z jego grzbietu. Po raz pierwszy From Software proponuje też system craftingu. Jest on całkowicie opcjonalny, ale przydatny. Dzięki niemu możemy samodzielnie uzbierać potrzebne składniki i wytwarzać strzały czy napoje lecznicze. 

Powiew wolności czuć także w kwestii wyboru postaci i jej klasy. Nie dość, że kreator pozostawia ogromną dowolność w kwestii jej wyglądu (można stworzyć prawdziwą abominację), to jeszcze dobór profesji na początku gry nie jest ostateczny. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasz wojownik nauczył się czarować lub strzelać z łuku i odwrotnie — mag także może dostać szansę na zostanie zakutym w stal osiłkiem.

Elden Ring to niezwykle konsekwentna wizja artystyczna

Elden Ring - screen

Po Bloodborne i Sekiro: Shadows Die Twice, Elden Ring zdaje się powracać do stylistycznej wizji z serii Dark Souls. Co bardziej spostrzegawczy gracze dostrzegą też pewnie ewentualne powiązania fabularne czy wspólne lore tych produkcji, tworząc teorie wzajemnych zależności i zasypując nimi internetowe fora. Podobieństwa widać zresztą gołym okiem, choćby w projektach postaci i animacjach — w końcu Elden Ring powstawał na zmodyfikowanym silniku graficznym Dark Souls 3. Nie da się z niczym pomylić tego rozpoznawalnego stylu. Połączenie zachodniego dark fantasy zakorzenionego w estetyce średniowiecza z postaciami i stworzeniami przywodzącymi na myśl dalekowschodnie wierzenia i baśnie znów zaskakująco dobrze się sprawdza.

From Software znane jest z genialnych projektów lokacji, które nie dość, że posiadają unikatowy klimat, to jeszcze na każdym kroku wynagradzają czas poświęcony na ich eksplorację, oferując sprytny system tajnych przejść. Mimo że Elden Ring to gra z otwartym światem, ten element jest obecny także tutaj. Każde zamczysko czy tzw. dungeon to właśnie taki labirynt z systemem skrótów. A wszystko to w oprawie, w której widać wiele godzin pracy w nią włożonych i ogromną pieczołowitość twórców.  Zmiany pory dnia i pogody nadają dodatkowej immersji. Produkcja olśniewa i jest naprawdę świeżym doświadczeniem. Aż szkoda, że nie posiada trybu fotograficznego.

Elden Ring — recenzja. Czy gra zasługuje na najwyższą notę?

Elden Ring - screen

Elden Ring wizualnie zachwyca, ale jednak pozostawia niewielki niedosyt. Na pewno nie z powodu braku pomysłu i nieciekawego kierunku artystycznego, bo pod tym względem gra jest wręcz doskonała. Projekty przeciwników, postaci niegrywalnych, architektury i ukształtowania terenu — to wszystko znów pierwsza liga światowa, do czego studio zdążyło nas już przyzwyczaić. Jednak biorąc pod uwagę same kwestie techniczne, można nieco kręcić nosem.

W ogrywanej przeze mnie wersji na PS5 zdarzały się bowiem spadki płynności animacji, a jakość tekstur przywodzi na myśl najlepsze osiągnięcia poprzedniej generacji. Przyznaję, że może to być wpływ zanurzenia się w Elden Ring zaraz po Horizon Forbidden West. Z racji wielkości zaprezentowanego świata da się też doświadczyć recyklingu wrogów. Zdarzało się, że w różnych lokacjach przyszło mi walczyć z identycznym bossem lub parą bossów, których już poznałem. To wszystko jednak detale, grzeszki łatwe do wybaczenia przy takich rozmiarach produkcji

Elden Ring — recenzja. Podsumowanie: czy warto zagrać w nową grę From Software?

Elden Ring - screen

Dawno nie mieliśmy gry, której recenzje byłyby tak zgodne, jak przy Elden Ring. Opinie są praktycznie jednogłośnie pozytywne, pojawiło się mnóstwo ocen 10/10. From Software zaryzykowało i stworzyło swoje opus magnum. Próg wejścia jest wciąż wysoki, chociaż dzięki wprowadzonym zmianom względem poprzednich produkcji studia, dużo łatwiej w nim robić postępy niż w przypadku innych następców Demon’s Souls.

Dlatego Elden Ring jest zarówno idealną grą dla weteranów, jak i świetnym tytułem dla nowicjuszy, którzy nie doświadczyli jeszcze geniuszu Hidetaki Miyazakiego i spółki. Polecam każdemu. Dzika euforia po pokonaniu bossa w produkcji Japończyków nie może się z niczym równać. I kto wie, może już w lutym otrzymaliśmy tytuł, który zostanie okrzyknięty grą roku.

FAQ

Elden Ring - screen

Elden Ring — wymagania sprzętowe PC

Najnowsza gra studia From Software powstała na ulepszonej wersji silnika Dark Souls 3, więc posiadacze starszych pecetów też powinni być zadowoleni. To jednak tytuł z ogromnym otwartym światem, dlatego żeby wycisnąć z grafiki ostatnie soki, trzeba mieć w domu dość mocny sprzęt. Poniżej prezentujemy oficjalne wymagania Elden Ring na PC.

Elden Ring — minimalne wymagania sprzętowe

  • System operacyjny Windows 10 lub Windows 11 w wersji 64-bitowej
  • Procesor Intel Core i5-8400 / AMD Ryzen 3 3300X
  • Karta graficzna Nvidia GeForce GTX 1060 3GB / AMD Radeon RX 580 4GB
  • Pamięć RAM 12 GB;
  • Miejsce na dysku 60 GB
  • Wersja bibliotek DirectX DirectX 12

Elden ring — zalecane wymagania sprzętowe

  • System operacyjny Windows 10 lub Windows 11 w wersji 64-bitowej
  • Procesor Intel Core i7-8700K lub AMD Ryzen 5 3600X
  • Karta graficzna Nvidia GeForce GTX 1070 lub AMD Radeon RX Vega 56 8 GB
  • Pamięć RAM 16 GB
  • Miejsce na dysku 60 GB
  • Wersja bibliotek DirectX DirectX 12

Elden Ring — cena. Ile kosztuje nowa gra twórców serii Dark Souls?

Cena Elden Ring na PC w dniu premiery to 239,90 zł. Gra ukazała się w wersji pudełkowej w kilku wersjach:

Elden Ring Edycja Premierowa

W skład tej edycji wchodzą: gra na płycie (kod Steam w przypadku wersji PC), plakat, 3 pocztówki i naszywka.

Elden Ring Edycja Kolekcjonerska

W tej wersji znajdziemy: grę na płycie na wybraną platformę, 3 karty z grafikami, plakat, naszywkę, ekskluzywny Steelbook, 40-stronicowy artbook w twardej oprawie, 23-centymetrową statuetkę oraz cyfrową wersję ścieżki dźwiękowej

Elden Ring Edycja Kolekcjonerska Premium

Najbogatsza edycja Elden Ring to zawartość edycji kolekcjonerskiej wraz z repliką hełmu Malenii w skali 1:1.

Elden Ring — opinie. Jakie oceny dostaje Elden Ring?

Najbardziej oczekiwana gra roku nie zawiodła oczekiwań. Elden Ring w momencie pisania tej recenzji ma wysokie oceny w serwisie Metacritic: Od 94/100 na PC do 97/100 na PS5.

Elden Ring — data wydania. Kiedy miała miejsce premiera Elden Ring?

Po długim oczekiwaniu nareszcie możemy zagrać w najnowszą grę mistrzów z From Software. Elden Ring miało swoją premierę 25 lutego 2022 jednocześnie na kilku platformach: PS5, PS4, Xbox Series X, Xbox One oraz PC.