NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów — recenzja. W tych klockach jest Moc

Autor artykułu: Sebastian Deli
Sebastian Deli
Zaktualizowano:
Fani Star Wars nie mogą ostatnimi czasy narzekać. Wskrzeszono ich ulubioną markę poprzez produkcję nowej filmowej trylogii, co chwilę słyszy się o kolejnych serialach w znanym uniwersum, a i w branży gier pojawiają się kolejne mocne produkcje w świecie Gwiezdnych Wojen z Jedi: Fallen Order na czele. Do tej imponującej kolekcji dorzucono właśnie nowy tytuł, skierowany do młodszego, mniej wymagającego odbiorcy. Ale czy przez to obniżający sobie poprzeczkę? Oto recenzja LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów na konsolę PlayStation 5.

LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów — recenzja. Magia duńskich klocków nadal działa

Lego Star Wars screenshot

Nowe LEGO Star Wars od TT Games to kolejna po Kirby and the Forgotten Land premiera ostatnich miesięcy pozwalająca odetchnąć od powagi i poziomu trudności gier, jakimi wypełniony był pierwszy kwartał 2022 roku. Sądzę, że to bardzo potrzebna teraz produkcja. Przecież każdemu z nas, niezależnie od wieku, pochodzenia czy okoliczności, przyda się historia, w której niezmiennie dobro ostatecznie wygrywa ze złem — a Gwiezdne Wojny to właśnie tego typu archetypiczna opowieść.

W grę z serii LEGO nie grałem już dobre kilka lat, a Star Wars ostatni raz oglądałem przy okazji kinowego seansu dziewiątej części sagi oraz serialu The Mandalorian, więc już jakiś czas temu. Jednak w Sagę Skywalkerów wszedłem jak do znanego z dzieciństwa miejsca, można powiedzieć — jak w rękawiczkę. Tak ponadczasowy to rodzaj zabawy.

I można by się spierać, czy niczym nieskrępowana przyjemność, jaką czerpałem z gry, to bardziej kwestia sentymentu (moją inicjacją w kwestii sagi Lucasa był kinowy seans Mrocznego Widma — Qui Gon Jinn z młodym Obi Wan Kenobim zostali moimi wzorami do naśladowania na długi czas) czy nieustającej magii LEGO. Jedno jest pewne — największa premiera kwietnia to czysta frajda.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"362877,366552","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

LEGO Star Wars: The Skywalker Saga to wielka dawka humoru

Lego Star Wars screenshot

Twórcy pozostawili sporą dowolność w odkrywaniu produkcji: przygodę można zacząć od części pierwszej, czwartej lub siódmej, wybierając swoją ulubioną trylogię. To dobrze obrazuje fakt, że Skywalker Saga jest grą dosłownie dla wszystkich, niezależnie od wieku i poziomu zainteresowania serią. Odnajdą się w niej zarówno tacy, którzy swoją znajomość z Gwiezdnymi Wojnami zaczynali zupełnie niedawno od najnowszych odsłon, jak i ci, którzy za dzieciaka oglądali w kinie Nową Nadzieję. A ich wspólną zabawę zapewni tryb podzielonego ekranu.

Co bardziej obyci w branży gamingowej na pewno kojarzą, że niektóre części Gwiezdnych Wojen już dostały swoje odpowiedniki w wersji LEGO. Trafiły do Sagi Skywalkerów, gdzie zostały odpowiednio ulepszone i rozbudowane, nie tylko pod względem wizualnym (chociaż skok techniczny jest od razu zauważalny — w końcu to pierwsze LEGO na nową generację), ale i w kilku innych aspektach.

Do nowości zaliczyć można paski zdrowia zamiast dotychczasowych „serduszek”, system osłon i headshoty podczas strzelania, kombinacje ciosów czy rozbudowane drzewko umiejętności jak w produkcjach RPG. A wszystko to okraszone ogromną ilością humoru, z którego znana jest seria LEGO.

Nie wiem, jak Wy, ale ja nie pamiętam z filmów, żeby Jar Jar Binks zwisał na języku ze statku, uciekając z Tatooine, Darth Vader podczas obrony Gwiazdy Śmierci szukał ulubionej stacji radiowej w tie-fighterze, hrabia Dooku dał się zaskoczyć podczas korzystania z prysznica w czepku na głowie albo żeby oficerowie Imperium oglądali filmik typu „keyboard cat”, z tym że wykonywany przez nieznaną nam formę życia. To wszystko jest do zobaczenia tylko w LEGO Star Wars.

Malkontenci zarzucą pewnie grze, że jest zbiorem „sucharów” na temat Gwiezdnych Wojen. Warto jednak porzucić te uprzedzenia i dać się porwać temu odjechanemu podejściu do tematu. Mnie rodzaj gagów pojawiających się w grze przywodził na myśl styl filmów Mela Brooksa. Taki humor się nie starzeje.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"362878,366551","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów — recenzja. Wysoki poziom fanserwisu

Lego Star Wars screenshot

Jestem pewien, że przy nowych Gwiezdnych Wojnach w wersji LEGO tak samo dobrze będą się bawić zarówno dzieci, jak i dorośli, szczególnie ci, którzy znają pierwotne wersje tych historii. Wszystkie ikoniczne sceny, które pamiętamy z sagi George’a Lucasa, są w recenzowanej produkcji zawarte w mniej lub bardziej żartobliwej wersji. A — jak wiadomo — aby w pełni docenić parodię, trzeba poznać oryginał. Dlatego fani Star Wars prawdopodobnie będą się śmiać z przygotowanych przez twórców gagów najgłośniej.

Gracze pamiętający wcześniejsze dokonania TT Games (także jako Traveller’s Tales) mogą kojarzyć gry z serii LEGO, w których zamiast standardowych dialogów postaci wykonują jedynie komiczne pomruki. W Sadze Skywalkerów postaci używają słów, co u niektórych pasjonatów produkcji spod szyldu LEGO może wzbudzać pewne obawy. Osobiście rozumiem tę decyzję deweloperów. W grze, w której tak dużo zależy od zabawy z materiałem źródłowym (powszechnie znanym, a często i wykutym na blachę), pójście drogą „mamrotania” zniweczyłoby wiele okazji do żartów słownych i spłyciło zabawę.

LEGO-puryści nie mają jednak powodów do narzekań — w opcjach można dowolnie przełączać pomiędzy dwoma wariantami nagranych ścieżek audio: z dialogami lub wspomnianymi wcześniej pomrukami. Wilk syty i owca cała. Do tego dostępne jest pełne spolszczenie obok wersji oryginalnej w języku angielskim.

LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów — przebogata zawartość

Lego Star Wars screenshot

Co prawda, kolejne epizody Gwiezdnych Wojen w grze nie wymagają wiele czasu na ich zaliczenie (średnio 2-3 godziny na jedną część), ale przypominam — jest ich już dziewięć, co daje ok. 20 godzin na ukończenie całości. Oczywiście zakładając, że produkcję przejdziemy „po łebkach”, podczas gdy gra oferuje o wiele więcej.

Praktycznie w każdej lokacji dostępne są dodatkowe aktywności, których w sumie jest kilkaset (misje poboczne, łamigłówki, zbieranie skarbów, mnóstwo zestawów, pojazdów i postaci), do których łatwo wrócić podczas swobodnej eksploracji. Aby jednak nie błądzić jak we mgle, twórcy przygotowali możliwość kupowania wskazówek prowadzących do kolejnych „znajdziek”.

Wszystko to sprawia, że nowej odsłony LEGO nie będziemy odinstalowywać z naszych dysków przez dobre kilkadziesiąt godzin, jeśli chcemy ją „wymaksować”. Najbardziej ambitnym graczom może przydać się poradnik. LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów to pole do popisu dla wielbicieli „zbieractwa”.

Rozmiar gry poniekąd tłumaczy, dlaczego data premiery LEGO Star Wars: Skywalker Saga tak długo nie była potwierdzana. W końcu przygotowanie takiej ilości treści przy jednoczesnym zachowaniu jej wysokiej jakości to nie lada wyzwanie. TT Games podeszło do tematu nad wyraz ambitnie.

LEGO Star Wars: The Skywalker Saga — recenzja. Do ideału trochę brakuje

Lego Star Wars screenshot

Jednak produkcji Brytyjczyków można oczywiście kilka rzeczy zarzucić. Mimo wielkich rozmiarów plansz i możliwości gry swobodnej nie jest to typowy przedstawiciel „open-world”. To bardziej zbiór pół-otwartych map, na których dostajemy mnóstwo dodatkowych aktywności do wykonania. Traci na tym struktura świata, wymuszająca częste przesiadanie się z jednego rodzaju transportu na drugi, aby po kilku ekranach wczytywania wreszcie dostać się do miejsca docelowego. Nie jest to wielce uciążliwe, jednak na chwilę potrafi wybić z immersji i skłonić do zastanowienia, czy nie dało się tego zaprojektować lepiej.

Cała produkcja przygotowana jest tak, aby praktycznie od początku do końca dało się ją przejść w trybie kooperacji z drugim graczem. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby zaprosić do zabawy dziecko czy młodsze rodzeństwo. Bardzo lubię właśnie w ten sposób poznawać gry, które na to pozwalają. Jednak nie do końca przypadło mi do gustu ostateczne wykonanie tej funkcji.

Kamera w trybie podzielonego ekranu jest umiejscowiona dość blisko naszego protagonisty, co nieco utrudnia poruszanie się, do tego nie ma opcji wyboru widoku — jest tylko podział wertykalny. Przy tym należy uważać na siebie nawzajem, ponieważ istnieje groźba tzw. friendly fire, czyli zranienia towarzysza. I chyba największy mankament — brak możliwości gry online. Jestem pewien, że wielu fanów kooperacji przyjęłoby taką funkcję z otwartymi ramionami. Może przy okazji jakiejś łatki?

LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów — recenzja. Czy warto sięgnąć po nowe LEGO Star Wars?

Lego Star Wars screenshot

Pozwólcie, że odpowiem poprzez podanie kilku liczb. 9 fabuł, 23 planety do zwiedzenia, przeszło 300 grywalnych postaci i ponad 100 pojazdów z uniwersum Gwiezdnych Wojen dostępne w jednej grze. Tak imponujących rozmiarów produkcji nie osiągnięto jednak kosztem jej jakości — recenzenci są zgodni, że to najlepsza gra LEGO od lat. Czuć także, że to gra tworzona od fanów dla fanów: klimat Star Wars jest obecny w tytule na każdym kroku, a wszystkie kultowe momenty sagi zostały tutaj pieczołowicie odtworzone (i — najczęściej — sparodiowane).

Samo TT Games podczas developingu obiecało najlepszą grę LEGO w historii. Teraz już wiemy, że studio nie rzucało słów na wiatr i LEGO Star Wars: Skywalker Saga jest dokładnie taką produkcją. A przy ponad 30 grach z serii LEGO to wyczyn tym bardziej imponujący. Gra wyszła na wszystkie obecne platformy, czyli PS5 i PS4, Xbox One i Series, Nintendo Switch oraz PC. Nic, tylko grać!

FAQ

Lego Star Wars screenshot

LEGO Star Wars: Skywalker Saga — data premiery. Kiedy nowe LEGO Star Wars?

Przesuwana data premiery wreszcie nadeszła. LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów ujrzało światło dzienne 5 kwietnia 2022.

LEGO Star Wars: Skywalker Saga — wymagania. Jakie są wymagania sprzętowe nowych LEGO Star Wars?

Jeśli planujesz ogrywać nowy tytuł od TT Games na PC, poniżej znajdziesz wymagania sprzętowe LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów.

Wymagania minimalne: procesor Intel Core i5-2400 3.1 GHz / AMD Ryzen 3 1200 3.1 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 750 Ti / Radeon HD 7850 lub lepsza, 40 GB HDD, Windows 10 64-bit

Wymagania zalecane: procesor Intel Core i5-6600 3.3 GHz / AMD Ryzen 3 3100 3.1 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 3 GB GeForce GTX 780 / 4 GB Radeon R9 290 lub lepsza, 40 GB HDD, Windows 10 64-bit

LEGO Star Wars: dla dzieci. Czy LEGO Star Wars to gra odpowiednia dla najmłodszych?

LEGO Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów została uznana za odpowiednią dla każdego wieku. Gra opiera się, co prawda, na walkach i konfrontacjach, posiada też momenty mocno emocjonujące, jednak wszystkie są utrzymane w humorystycznym tonie.