NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Sniper Elite 5 — recenzja. Jak wypada Sniper nowej generacji?

Autor artykułu: Sebastian Deli
Sebastian Deli
Zaktualizowano:
Najsłynniejszy snajper gier wideo powraca po raz kolejny. I niech nie zwiedzie Was jego nienaganna fryzura — Karl Fairburne z niejednego pieca chleb jadł. Tym razem przyjdzie mu posilać się bagietkami, ponieważ trafia do okupowanej przez Niemców Francji niedługo przed sławnym lądowaniem aliantów w Normandii. Oto nasza recenzja Sniper Elite 5 na Xbox Series X.

Sniper Elite 5 — recenzja. Na chwilę przed D-Day

Sniper elite 1

Czas operacji Overlord w kulturze popularnej występuje nader często. Szczególnie Anglosasi mają skłonność do romantyzowania tego okresu. Trudno się jednak dziwić — w końcu to kluczowe wydarzenia największego konfliktu zbrojnego w historii ludzkości. Akcja najnowszego Sniper Elite umiejscowiona jest właśnie na przełomie maja i czerwca 1944 roku.

Nasz protagonista zostaje wysłany do Francji, aby wspomóc tamtejszy ruch oporu i zapobiec przygotowywanej przez nazistów operacji Kraken. Miłośników historii uspokajam — jeśli nie kojarzycie wspomnianej operacji, to całe szczęście, bo jest fikcyjna. Poznajemy także głównego antagonistę tytułu, ale zanim się z nim rozprawimy, czeka nas kilkanaście godzin gry (albo i więcej, w zależności od stylu rozgrywki).

Czy to dużo? Według mnie w sam raz. Krótsza kampania pozostawiałaby pewnie uczucie niedosytu, dłuższa zaś — sprawiała wrażenie niepotrzebnie przeciągniętej. A przecież Sniper Elite 5 oferuje znacznie więcej niż tylko tryb fabularny dla 1 gracza. Po pierwsze — sandboxową naturę gry. Co prawda cele misji są jasno określone, ale można je wykonywać w dowolnej kolejności. A podczas eksploracji pojawią się nowe punkty zainteresowania, ponieważ każda misja ma także zadania poboczne, np. zlikwidowanie wysoko postawionego dowódcy nazistów. Jak to zrobimy? Czy spróbujemy strzału z dystansu czy poszukamy okazji do cichej eliminacji z bliska? Zależy tylko od nas. Gra pozwala też na ponowne rozegranie danej misji z innego punktu startowego po znalezieniu odpowiedniego miejsca w terenie, co z pewnością skłoni wielu entuzjastów do przechodzenia gry więcej niż raz.

A wszystko to z możliwością skonfigurowania rozgrywki całkowicie pod siebie. Ustawień jest naprawdę sporo, więc każdy będzie w stanie dopasować je do swoich preferencji i zdolności. Starzy wyjadacze skorzystają pewnie z wysokiego poziomu trudności i zaawansowanego widoku, nowicjusze — z trybu „Easy” i szeregu innych ułatwień.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"370315,370316,370317","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Sniper Elite 5 — recenzja. Diabeł tkwi w szczegółach

Sniper 2

Seria z Karlem Fairburnem nigdy nie należała do tych, w których pośpiech popłacał. Sniper Elite najlepiej smakuje na chłodno, kiedy każdy strzał do oddalonego o setki metrów celu lub cicha eliminacja z bliska są przemyślane i wykonane z należną pieczołowitością. Podczas celowania należy tradycyjnie już wstrzymywać oddech w kluczowym momencie i brać poprawkę na odległość (opadanie naboju) oraz wiatr.

W kwestii taktyki zdecydowanie nie polecam wchodzić „na Rambo”. Snajper zdradzający swoje położenie może być szybkim łupem dla nadciągających żołnierzy wroga, szczególnie gdy wezwą posiłki. Dużo lepiej sprawdza się strategia oparta na spokoju: zaznaczanie żołnierzy nieprzyjaciela lornetką  i metodyczne eliminowanie ich na swojej drodze, bez ujawniania się.

Warto też poświęcić nieco swojej uwagi na modyfikację broni, dostępną przed każdą z misji lub w warsztatach do tego przeznaczonych. Możemy tam wymienić niemal każdy element wybranego arsenału. Części takie jak magazynek, lufa, celownik, kolba czy komora zamkowa to w odpowiedniej konfiguracji zwiększona szansa na czysty, bezbłędny strzał.

A kiedy już poczujemy się usatysfakcjonowani mocą i wyglądem naszych broni, pora wyruszyć na żer. Tutaj także polecam zwrócić uwagę na to, co w grze nie od razu jest oczywiste. Podczas oddawania strzału (np. ze snajperki) możemy wykorzystać hałas generowany przez samochody lub nisko przelatujące samoloty. Dzięki temu huk wystrzału nie zwróci niepożądanej uwagi. Bardzo ciekawy szczegół, który — przechodząc grę „po łebkach” — łatwo przegapić. Właśnie tego typu detale przesądzają w moim odczuciu o jakości nowego Sniper Elite.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"367972,367974,367973","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Sniper Elite 5 — recenzja. Karl Fairburne, skrytobójca

Sniper 3

Nie ukrywam, satysfakcję czerpałem także z będących już wizytówką serii „kill-camów”, czyli animacji „prześwietleń” wrogów przy szczególnie udanych trafieniach. Efekt ten pojawia się też niekiedy przy strzałach z bliska, a nawet cichych eliminacjach nożem. Co bardziej delikatni gracze nie mają się czym martwić — opcję można wyłączyć z poziomu menu.

Dość szybko daje się odczuć, że momentów, w których nazistów przychodzi nam eliminować po cichu w bezpośrednim zwarciu, jest więcej, niż w poprzednich odsłonach Sniper Elite. Czasem jest ich tyle, że odruchowo szuka się kodu kreskowego na potylicy naszego protagonisty – jak u Agenta 47 z serii Hitman. Skojarzenia z łysą maszyną do zabijania są jak najbardziej na miejscu — dystans dzielący nas od wrogów skrócił się znacznie (czego początki można było zaobserwować już dwa Snipery temu).

Mapy są wciąż spore, to prawda, ale twórcy coraz rzadziej rzucają nas w czasie gry na otwarte przestrzenie, gdzie możemy — wstrzymując oddech — likwidować żołnierzy nieprzyjaciela z kilkuset metrów. Coraz częściej za to znajdziemy się wśród korytarzy, podziemnych kompleksów i innej ciasnej infrastruktury. Z pomocą przyjdą nam wtedy zróżnicowane zdolności Karla.

Oprócz snajperki, broni dodatkowej i podręcznej (którą także można modyfikować), nasz protagonista znajdzie w kieszeni garść gadżetów: granaty, wabiki, miny czy pułapki ogłuszające. Cały ten arsenał skutecznie urozmaica rozgrywkę, szczególnie na krótkim dystansie. Można też korzystać z broni pokonanych wrogów, jednak pojawia się ona w ręku tylko tymczasowo i Karl upuszcza ją, kiedy wybiera inną z ekwipunku lub łapie za drabinę.

Sniper Elite 5 — multiplayer w nowej wersji

Sniper 4

Nowy Sniper Elite pozwala na przejście całej gry w trybie kooperacji. Osobiście jestem fanem takich rozwiązań — cóż jest lepszego niż eliminowanie nazistów z wiernym druhem u boku (czy też na drugim końcu światłowodu, bo tytuł proponuje właśnie opcję współpracy online). W trybie multiplayer na Xbox Series X zagramy też w tradycyjny lub drużynowy deathmatch, ale największą nowością jest tzw. opcja inwazji w trakcie kampanii fabularnej.

Fani Dark Souls znają temat: podczas rozgrywki może dołączyć do nas online inny gracz i na nas zapolować. Co ciekawe, nie zobaczymy go (a on nas) od razu na mapie. Cała zabawa polega na tym, aby się nawzajem wytropić, jak na prawdziwych snajperów przystało. Czekanie w ukryciu też nie zda egzaminu, ponieważ ostatecznie gra ujawni, gdzie mniej więcej jest przeciwnik. Miałem takich sytuacji kilka podczas gry i za każdym razem dodaje to rozgrywce dreszczyku emocji, nie brakuje też scen jak z filmu „Wróg u bram”. Jeśli jednak kogoś irytuje obcy gracz nawiedzający nasz wirtualny świat, może opcję inwazji wyłączyć w ustawieniach.

Sniper Elite 5 — czy wszystko zagrało?

Sniper 5

Przed premierą Sniper Elite 5 twórcy gry chwalili się korzystaniem z fotogrametrii przy projektowaniu map. Rzeczywiście, miejscówki, które przyjdzie nam przemierzać, cieszą oko, a do tego są naprawdę dobrze zaprojektowane, pozwalając na eksplorację. Mogą się podobać także efekty świetlne, np. promienie zachodzącego słońca przy odpowiednim ustawieniu kamery. Jednak same projekty postaci występujących w grze przywodzą na myśl poprzednią generację gamingu.

Nieco trącą myszką też niewidzialne ściany, których w grze napotkałem sporo. Często drogę zagradza nam niski murek, płot z drutu lub po prostu łagodne zbocze. Takie elementy designu można było zaplanować inaczej.

Krytycznych błędów w mojej kilkunastogodzinnej przygodzie ze Sniper Elite 5 nie uświadczyłem. Zdarzyły się pomniejsze, niewpływające znacząco na rozgrywkę, jak przenikanie tekstur. Jednak twórcy gry pracują już pewnie nad łatką poprawiającą doświadczenie.  A wszystkie te bolączki ustępują, kiedy rozejrzymy się po kolejnej malowniczej okolicy lub poczujemy przypływ adrenaliny po książkowo wykonanej eliminacji.

Sniper Elite 5 — recenzja. Czy warto dać szansę nowemu Sniperowi?

Sniper 6

Szukający rewolucyjnych rozwiązań, wywracających założenia poprzednich części Sniper Elite, mogą nie docenić ewolucji, jaką przechodzi seria. Brytyjskie studio Rebellion zdaje się mieć spójną wizję kierunku, w jakim ma podążać cykl i do tego dąży. Świadczą o tym rozbudowane możliwości walki w zwarciu i zastawiania pułapek, modyfikacji broni, ulepszenia w mechanice „kill-cam”, a także nowości w trybie multiplayer (tryb inwazji!).

Fanów serii nie trzeba będzie przekonywać, resztę mogę z czystym sumieniem zachęcić do gry — szczególnie że Sniper Elite 5 posiada możliwość dostosowania ustawień rozgrywki do swojego stylu i poziomu umiejętności. A kto raz zazna satysfakcji z wzorowo wykonanej eliminacji wroga z kilkuset metrów i obejrzy ją w typowym dla serii zwolnionym tempie, ten na pewno zostanie we Francji 1944 roku na dłużej.

FAQ

Sniper 7

Sniper Elite 5 — kiedy premiera?

Fani Karla Faireburne’a oczekujący kolejnej części jego przygód mogą odetchnąć z ulgą. Data premiery Sniper Elite 5 to 26 maja 2022.

Sniper Elite 5 — wymagania sprzętowe. Jakie wymagania systemowe ma nowy Sniper Elite na PC?

Jeśli szukasz informacji o wymaganiach sprzętowych Sniper Elite 5, trafiłeś w dobre miejsce — znajdziesz je poniżej:

Sniper Elite 5 PC wymagania minimalne: Intel Core i3-8100 3.6 GHz, 8 GB pamięci RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 970 lub lepsza, 85 GB HDD, Windows 10 64-bit

Sniper Elite 5 PC wymagania zalecane: Intel Core i5-8400 2.8 GHz, 16 GB pamięci RAM, karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 lub lepsza, 85 GB HDD, Windows 10 64-bit

Tytuł pojawił się także na konsole PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One, Xbox Series X oraz Xbox Series S.

Sniper Elite 5 — spolszczenie. Czy najnowsze dzieło studia Rebellion ma język polski?

Sniper Elite 5 jest dostępny w języku polskim — gra posiada lokalizację kinową, czyli menu i napisy w naszym ojczystym języku. Głosy, które usłyszymy w grze, nagrane są z kolei w języku angielskim.