NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Mario Strikers: Battle League Football — recenzja. Piłka uliczna z wąsem

Autor artykułu: Sebastian Deli
Sebastian Deli
Zaktualizowano:
Nintendo ma ostatnio świetną passę. Switch osiąga kolejne kamienie milowe sprzedanych sztuk sprzętu, bijąc rekordy, i już znajduje się w pierwszej piątce najlepiej sprzedających się konsol w historii. Do tego na rynku praktycznie co miesiąc pojawiają się mocne tytuły ze stajni Japończyków. Dostaliśmy już w tym roku nowe Pokemony (kolejne już czekają za zakrętem), ruchowe Switch Sports, najlepszą część serii Kirby w historii, lada moment debiutuje nowa odsłona zasłużonego cyklu Fire Emblem, a w tym miesiącu firma proponuje nową grę piłkarską z Mario. Czy Nintendo stworzyło swoją wersję FIF-y? Oto nasza recenzja Mario Strikers: Battle League Football na Nintendo Switch.

Mario Strikers — recenzja. Luźne podejście do piłki kopanej

Mario 1

Trudno znaleźć gatunek gier wideo, którego Mario — lub Luigi i reszta ferajny — jeszcze nie zaszczycili swoją obecnością. Oprócz oczywistych platformerów mieliśmy gry logiczne, strategiczne, RPG, wyścigi kartów, golf, tenis… Teraz przyszła pora na powrót serii, w której wąsaty hydraulik „harata w gałę”. I to w jakim stylu!

Milenialsom takim jak ja, wychowanym na popularnym w Polsce Pegasusie, nieobcy jest pewnie Goal 3, czyli Kunio-kun no Nekketsu Soccer League. Pod tą egzotyczną nazwą kryła się gra nietuzinkowa: oto piłka nożna, w której nie odgwizduje się fauli, podczas odbioru piłki dozwolone są wszystkie chwyty, przepotężne strzały rozrywają siatkę w bramce, a pojawiające się tornado i inne anomalie pogodowe mogą porwać graczy poza boisko. Partyjki z kolegami w ten retro-diament idealnie współgrały ze śledzeniem przygód Tsubasy i jego kosmicznych strzałów, które topiły rękawice bramkarskie.

Mario Strikers: Battle League Football utrzymane jest w podobnej konwencji. To czysty arcade, nastawiony na niczym nieskrępowaną zabawę, pozwalający na wiele w kwestii gry kontaktowej oraz dający możliwość wyczyniania z piłką rzeczy uznawanych za niestworzone. A wszystko to w miłej dla oka oprawie i z plejadą postaci zaczerpniętych prosto z przygód Mario.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"370974,341997,341999","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Mario Strikers — recenzja. Znane twarze oraz kilka nowości w serii

Mario 2

Oprócz dzielnego wąsacza w szatni znajdziemy między innymi takie gwiazdy, jak: Luigi, Toad, Yoshi, księżniczka Peach, Bowser czy Wario i Waluigi. Na boisko każda drużyna będzie mogła wybrać 4 postaci różniące się osiągami (bramkarze pozostają pod władzą sztucznej inteligencji). Jak łatwo się domyślić, bohaterowie pokroju Bowsera i Donkey Konga będą mieli niską prędkość, ale najwyższy poziom siły, więc trudniej będzie im zabrać futbolówkę. To zresztą nowość dla serii: od teraz postaci mają swoje parametry: szybkość, siłę, podawanie, technikę oraz siłę strzału.

Jeśli już jesteśmy przy strzałach, nie mogę nie wspomnieć o najbardziej efektownych wykończeniach akcji, zwanych Hyper Strike. Nie są łatwe do wykonania, przynajmniej na początku — wymagają zebrania specjalnego przedmiotu i perfekcyjnego timingu. Kiedy się to uda, zostajemy nagrodzeni komiczną i przesadzoną animacją (moja ulubiona to Wario siadający z impetem na piłce i posyłający ją w ten sposób w światło bramki) oraz dwoma punktami po golu. Na szczęście proces prowadzący do tego rodzaju superstrzału da się zazwyczaj przerwać, więc na wyższym poziomie takie akcje nie zdarzają się zbyt często.

Wspomniałem o przedmiotach pojawiających się na boisku — to kolejne novum w serii. Od teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeciwnika zmierzającego z piłką do naszej bramki potraktować znanymi z gier z Mario przeszkadzajkami: skorupą żółwia czy też bombą. Znaleziony w skrzynce grzybek doda nam zaś szybkości i pozwoli ominąć obronę. To prawda, dodaje to grze elementu losowości i może wprowadzić chaos, ale to przyjemny chaos — taki, jaki znamy z innych gier imprezowych Nintendo, jak Mario Kart czy Super Smash Bros. Wielkie emocje gwarantowane.

Sterowanie nie jest przesadnie skomplikowane, ale przed rzuceniem się w wir wrażeń polecam zawarty w grze poradnik. Mario Strikers posiada treningowy samouczek, który wprowadza w świat gry i przybliża możliwe zagrywki, zwody i strzały tak, aby nikt nie poczuł się zagubiony. Nowa piłka nożna od Nintendo należy do tytułów, w które łatwo wejść nowicjuszom, a jednocześnie ma wiele do zaoferowania profesjonalistom chcącym zgłębiać tajniki gry.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"363335,363331,315263","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Mario Strikers — recenzja. Na boisko nie można wyjść w byle czym

mario 3

Jedną z nowości Battle League Football jest możliwość zmiany sprzętu, jaki założą na siebie postacie przed meczem. Buty, rękawice, hełmy i ochraniacze klatki piersiowej to jednak nie tylko kwestia kosmetyki. Ekwipunek pozwala na zmianę osiągów naszych protagonistów i dostosowanie ich do konkretnego stylu gry. Nadaje to nowej odsłonie serii nieobecnego wcześniej taktycznego sznytu. Co najważniejsze, gra wydaje się pod tym względem dobrze zbalansowana. A umiejętnie dobrana drużyna i pozycje na boisku mogą przesądzić o ostatecznym wyniku.

Sportowe ubrania kupuje się za obecną w grze walutę, zdobywaną za zwycięstwa w meczach. Najwięcej pieniędzy da się wygrać w turniejach i rozgrywkach online, a same przedmioty nie są przesadnie drogie, więc dość szybko można zebrać komplet fatałaszków dla ulubionych postaci. Nie ma też mowy o mikrotransakcjach (przynajmniej na razie). Dzięki temu skład nie jest uzależniony od bazowych osiągów zawodników i nic nie stoi na przeszkodzie, aby zostawić na ławce tych “sportowców”, których nie darzymy przesadną sympatią, a naszych faworytów wpuścić na boisko.

Mario Strikers najlepiej smakuje w trybie multiplayer

Mario 4

To prawda, Mario Strikers może sprawiać wrażenie typowej gry dla dzieci. Kolorowa stylistyka i bombastyczne strzały sugerują, że to właśnie tego typu produkcja. Ale kiedy spędzi się z tytułem kilka czy kilkanaście intensywnych godzin, staje się jasne, że w tym szaleństwie jest metoda. Czuć to najwyraźniej w trybie multiplayer. To właśnie tutaj objawia się najjaśniej główne założenie gry — szalona zabawa ze znajomymi. Czy to w kilka osób na kanapie (tytuł obsługuje do 4 graczy na 1 konsoli), czy w rozgrywkach sieciowych (nawet do 8 graczy jednocześnie).

Internetowe starcia wciągnęły mnie na dobre. Duża w tym zasługa faktu, że nowe Mario Strikers pozwala na zakładanie klubów ze znajomymi i prowadzenie serii rozgrywek podzielonych na sezony. Po zakończeniu każdego z nich, w zależności od wyników, nasz zespół może zostać zdegradowany do niższej rangi albo awansowany do wyższej. To dodaje zabawie tak potrzebnego dreszczyku emocji. U mnie szybko pojawił się syndrom “jeszcze jednego meczu”. Przegrana? Nie możemy skończyć w strefie spadkowej, próbujemy dalej! Wygrana? Jesteśmy na fali, nikt nas teraz nie powstrzyma! Znamy to wszyscy doskonale. 

Sporo frajdy daje też korzystanie z innej nowej mechaniki wprowadzonej w najnowszym Mario Strikers, czyli tzw. Team Tackle. To nic innego jak potężne pchnięcie członka swojej drużyny w wybranym kierunku, które sprawdza się tak w obronie, jak i w ataku. Umiejętnie wykorzystane może zmienić przebieg meczu w kluczowym momencie. A wykonane perfekcyjnie — daje sporo satysfakcji.

Mario Strikers: Battle League Football — recenzja. Podsumowanie

Mario 5

Na nowe Mario Strikers przyszło nam czekać 15 lat. Dla wielu graczy będzie to prawdopodobnie pierwsza styczność z szaloną piłką nożną od Nintendo. Dla innych, z włosami (wąsami?) przyprószonymi siwizną, będzie to powrót do wspaniałych chwil spędzonych z Mario Smash Football czy Mario Strikers Charged, a także okazja do gry ze swoimi dziećmi. Jedno jest pewne — Next Level Games stanęło na wysokości zadania i stworzyło udane party game nie tylko dla zwolenników piłki kopanej. Na letnią domówkę jak znalazł!

FAQ

Mario 6

Mario Strikers: Battle League Football — premiera. Kiedy premiera Mario Strikers 2022?

Cierpliwi fani piłki kopanej z Mario czekali okrągłe 15 lat na nową grę z serii. I doczekali się — premiera Mario Strikers w nowej odsłonie miała miejsce 10 czerwca 2022 tylko na Nintendo Switch.

Mario Strikers — cena. Ile kosztuje Mario Strikers: Battle League Football?

Premierowa cena nowej piłki nożnej od Nintendo wynosiła 239 zł.

Mario Strikers: Battle League Football — spolszczenie. Czy nowa gra piłkarska z Mario ma polski język?

Co prawda w Mario Strikers nie uświadczymy wielu dialogów, jako że to gra sportowa, ale głosy i menu gry dostępne są w niej jedynie w języku angielskim, co — z racji typu gry — nie powinno stanowić dla nikogo większego problemu.