F1 22 — recenzja. Mistrzowie kodu znów „dowożą”
F1 22 — recenzja. Świat cyfrowy dogania rzeczywistość

W Formule 1 zaszły w tym roku wielkie zmiany. Między innymi wprowadzono większe koła (18-calowe zamiast 13-calowych) i nowe limity masy (bolidy mogą być cięższe). Te i inne reformy wymuszają nowe podejście konstruktorów do budowy maszyn. Widać to też gołym okiem: wyścig technologiczny opiera się jeszcze bardziej na odchudzaniu pojazdów. Specjaliści redukują ilość skomplikowanych elementów aerodynamicznych na nadwoziu, powracają też technologie docisku do podłoża z lat 80., dotychczas zabronione z powodów… bezpieczeństwa.
Gracze pamiętający model jazdy z poprzedniego roku mogą być nieco zaskoczeni nowym F1 2022. Zmiany wprowadzone w prawdziwych rozgrywkach zostały także w dużej mierze zaimplementowane przez deweloperów w ich nowej produkcji. Nie tylko wygląd bolidów jest odświeżony, ale także fizyka ich zachowania na torze, co „starych wyjadaczy” może zmusić do rewizji swoich przyzwyczajeń. Według mnie, z korzyścią dla rozgrywki — w tym temacie seria potrzebowała odświeżenia.
Maszyny prowadzi się nieco trudniej niż ostatnio: czuć większy ciężar bolidu, szczególnie przy skręcaniu, a i hamowanie wymaga teraz większej precyzji. Przebudowany model jazdy zdaje się pokrywać z doświadczeniami kierowców Formuły 1 od początku tegorocznego sezonu. A co najważniejsze, dobrze wykonany zakręt czy poprawne wyprzedzanie daje dzięki temu mnóstwo satysfakcji.
To nie jedyna różnica. Sztuczna inteligencja przeciwników też dostała aktualizację, dzięki czemu inni kierowcy poruszają się po torze bardziej naturalnie. Potrafią teraz popełniać więcej wiarygodnych błędów, takich jak wyjazd poza tor czy utrata panowania nad pojazdem. AI dopasowuje się też na bieżąco do umiejętności gracza, co z kolei wpływa na polepszenie balansu rozgrywki. Fani serii wiedzą, że w poprzednich częściach nie zawsze działało to perfekcyjnie.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"370968,370966,370965","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
F1 22 — recenzja. Jak to wygląda, jak to brzmi!

W serii symulatorów F1 zawsze uderzał mnie poziom detali i odwzorowania prawdziwych wyścigów. To samo wrażenie miałem po włączeniu najnowszej części cyklu. F1 22 to w tym temacie klasa sama w sobie. Pieczołowitość, z jaką deweloperzy co roku przygotowują modele bolidów (w tym roku całkowicie odświeżone) oraz przepisują do świata cyfrowego rzeczywiste trasy, jest niezmiennie godna podziwu.
Począwszy od sposobu startowania w wyścigach, przez autentyczne zderzenia i ich konsekwencje (nie raz musiałem cofać wyścig, żeby ukończyć go w jednym kawałku), animacje mechaników w pit stopie (potrafią teraz popełnić błąd) czy dojazd do pola startowego w celu dogrzania opon. Pięknie prezentują się także efekty pogodowe, takie jakie mgiełka deszczu wzbijana przez rozpędzone koła, ale do tego seria zdążyła już nas przyzwyczaić. A to wszystko to tylko część ze smaczków obecnych w F1 22.
Zaktualizowano trasy w Abu Dhabi, Hiszpanii i Australii, dodano też obiekt w Miami. Wrażenie robi nawet roślinność czy wykonanie trybun, a same maszyny brzmią zróżnicowanie. Udźwiękowienie jest na tyle dobrze przygotowane, że doskonale słychać różnicę między silnikiem w Ferrari a tym w Alfie Romeo. Dobrze widać, że magicy z Codemasters co roku starają się utrzymać wysoki poziom oraz dodać coś nowego do swojej kluczowej serii, aby poziom immersji stał na jeszcze wyższym poziomie niż rok wcześniej.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"370967,370964","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
F1 22 — recenzja. Czy nowe F1 Life to powiew świeżości dla serii?

W materiałach promocyjnych sporo miejsca poświęca się nowemu trybowi w F1 22, jakim jest F1 Life. Moduł ten pozwala na dostosowanie swojej postaci według naszego widzimisię, dobranie odpowiednich ciuchów, wystroju miejscówy (która pełni też funkcję tła w menu) oraz wybór supersamochodu. Co ciekawe, pojazd będzie widoczny w naszym apartamencie. To nie wszystko — tego typu „mieszkania” innych graczy można odwiedzać i podziwiać w nich cudze bryki. Do pełnych Simsów jednak daleko: interakcji nie ma zbyt wiele, ale to przecież nie tego typu gra.
Supersamochodami da się nawet jeździć po torze w wybranych trybach — to całkowita nowość dla serii F1. Nie jestem jednak fanem tej formy spędzania czasu w F1 22. Model jazdy tych kosmicznych maszyn pozostawia sporo do życzenia, lepiej więc pozostać przy o wiele bardziej dopracowanych wyścigach bolidów.
F1 22 to doświadczenie Formuły 1 dla każdego

Trzonem rozgrywki pozostaje tryb kariery kierowcy (możemy zacząć od F2). Do wyboru otrzymujemy dziesięć zespołów, ale podejrzewam, że większość z nas wybierze Ferrari (ten czerwony bolid prezentuje się zniewalająco). Można też stworzyć własny zespół w module MyTeam. A to wszystko dostępne także w multiplayerze z innym graczem.
Doświadczenie wyścigów w tym trybie jest nie lada przeżyciem. Potężnej „wczuwce” pomagają profesjonalny komentarz, immersyjne powtórki i masa pracy, jaką włożono w stworzenie całej otoczki rozgrywek. Co najlepsze, w grze odnajdzie się praktycznie każdy, także ten, kto nie zna wszystkich zasad rządzących Formułą 1. Wystarczy ustawić produkcję pod siebie i swoje preferencje.
Udogodnień jest wiele: kontrola trakcji, ABS, automatyczne hamowanie, automatyczna skrzynia bieguów i inne. Jednak kiedy poczynimy postępy w prowadzeniu maszyny, warto pamiętać o usunięciu części usprawnień. W końcu najwięcej frajdy przynoszą wyprzedzenia i idealne zakręty osiągnięte własnymi siłami, a przy wysokim poziomie umiejętności zbyt wiele włączonych asyst może nas nawet spowalniać.
F1 22 — recenzja. Podsumowanie

Kiedy po raz pierwszy wsiadłem do wirtualnego bolidu w F1 22, od razu poczułem, że siedzę w maszynie, z którą należy się liczyć. Tak dobrze odwzorowano wygląd i brzmienie pojazdu, a także atmosferę tych wyjątkowych sportów motorowych. F1 22 to gra , w której na pewno odnajdą się „starzy wyjadacze” (choć początkowo będą musieli się przyzwyczaić do zmian, jakie zaszły w F1 w ostatnim sezonie), ale wiele miejsca pozostawiono także dla graczy casualowych. To prawdopodobnie najbardziej przystępna i otwarta na nowych graczy odsłona F1 od lat. Dlatego to świetny moment dla nowicjuszy, aby dać szansę F1 22 i samodzielnie poznać ten szalony i niebezpieczny sport.
FAQ

F1 22 — premiera. Kiedy premiera F1 22?
Nowe F1 22 miało już swoją premierę. Pierwsi gracze mogli zagrać w produkcję Codemasters już 1 lipca. Gra ukazała się na PC, Playstation 4, Playstation 5, Xbox One oraz Xbox Series X.
F1 22 — wymagania sprzętowe. Jakie wymagania systemowe ma F1 22 na PC?
F1 22 na PC: minimalne wymagania sprzętowe
Procesor: Intel Core i3-2130 3.4 GHz / AMD FX-4300 3.8 GHz
Pamięć RAM: 8 GB
Karta graficzna: 4 GB GeForce GTX 1050 Ti / Radeon RX 470 lub lepsza
Miejsce na dysku: 80 GB
System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
F1 22 na PC: rekomendowane wymagania sprzętowe
Procesor: Intel Core i5-9600K 3.7 GHz / AMD Ryzen 5 2600X 3.6 GHz
Pamięć RAM: 16 GB
Karta graficzna: 6 GB GeForce GTX 1660 Ti / 8 GB Radeon RX 590 lub lepsza
Miejsca na dysku: 80 GB
System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
F1 22 na PC: wymagania sprzętowe dla Ultra
Procesor: Intel Core i5-9600K 3.7 GHz / AMD Ryzen 5 2600X 3.6 GHz
Pamięć RAM: 16 GB
Karta graficzna: 8 GB GeForce RTX 3070 / 16 GB Radeon RX 6800 lub lepsza
Miejsca na dysku: 80 GB
System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
F1 22 — spolszczenie. Czy nowe F1 22 ma polski język?
Fani sportów motoryzacyjnych z Polski tradycyjnie już mogą liczyć na napisy w języku polskim w grze Codemasters. Jeśli chodzi o dubbing, pozostaje on w języku angielskim.
