NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Robot Bosch MUM58258 – recenzja wielozadaniowego sprzętu kuchennego

Autor artykułu: Anna Najwer
Anna Najwer
Zaktualizowano:

Robot kuchenny planetarny Bosch MUM58258 – bo każda para rąk do pomocy w kuchni się przyda

Najbardziej lubię dania wegetariańskie. Nieustannie szukam nowych przepisów, żeby maksymalnie urozmaicić sobie jadłospis. Jednak niektóre z nich są nieco bardziej skomplikowane i obejmują więcej niż kilka kroków, tym samym wymagając sporego zaangażowania.

Robot Bosch MUM58528 to prawdziwy pogromca problemów w kuchni. Potrafi ugniatać zbitą masę na żytni chleb, perfekcyjnie ubić pianę z białek jaj czy pokruszyć lód do owocowych koktajli. Aż 7 prędkości pozwala idealnie dostosować pracę urządzenia do rodzaju przyrządzanego posiłku.

Nie odmówiłam sobie sprawdzenia każdej dołączonej do zestawu końcówki, dlatego postanowiłam zaprosić swoich znajomych na kilkudaniową kolację: przystawki, kremowe zupy, główne danie i deser.

Od czego zaczęłam przygotowania?

{{"collection":{"neonet_product_ids":"311834","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Przede wszystkim dokładnie zapoznałam się z instrukcją obsługi, ponieważ niektóre końcówki były mi zupełnie obce i nie wiedziałam, jak wykorzystać ich potencjał. Wcześniej nie korzystałam z robota o tylu możliwościach, miałam do dyspozycji raczej pojedyncze sprzęty kuchenne.

Czytając instrukcję, dowiedziałam się, że do dyspozycji mam następnujące funkcje: krojenie, tarcie na wiórki, mielenie mięsa, rozdrabnianie, miksowanie, mieszanie, ubijanie i zagniatanie ciasta. Kluczem do sukcesu było wcześniejsze przygotowanie przepisów, aby wypróbować każdą z wymienionych opcji. Po dokładnym ustaleniu jadłospisu szybko spisałam listę zakupów i przystąpiłam do działania.

Nadszedł wielki dzień

Hak do ciasta pomógł mi w przygotowaniu przystawki

Za robienie kolacji zabrałam się kilka godzin przed przyjściem moich gości. Chciałam zostawić sobie odrobinę czasu, gdyby któraś z moich potraw okazała się być niewypałem. Na pierwszy ogień poszły przystawki – wybrałam foccacię z solą morską i rozmarynem. Ciasto na ten smakołyk musi nieco wyrosnąć przed pieczeniem. Korzystając z końcówki w kształcie nieco zakręconego haka, dodałam składniki do dość sporej misy.

Na średnich obrotach robot kuchenny bez problemu w kilka minut wyrobił masę o nieco leistej konsystencji. W mgnieniu oka wyłapywał resztki mąki z drożdżami przeklejone do brzegów naczynia i łączył je z resztą ciasta. Używając przycisku zamontowanego w obudowie, delikatnie uniosłam dyszę i sprawnie wyjęłam końcówkę. Samo ciasto przechowałam w osobnej plastikowej misie.

Orzeźwiający i zdrowy napój w mgnieniu oka

Oczywiście już na etapie przystawek chciałam podać gościom coś do picia. Ponieważ o tej porze roku nawet wieczorami bywa duszno, postawiłam na schłodzoną witaminową bombę, czyli świeżo wyciskany sok z cytryny z dużą ilością lodu.

Soczyste połówki owocu umieściłam na przeznaczonej do tego końcówce. Czynność powtórzyłam kilka razy, aż udało mi się uzyskać cały dzbanek napoju. W kruszeniu lodu pomógł mi blender. Wypełniłam go kostkami po brzeg i w mniej niż minutę otrzymałam kruszony lód. A to wszystko zasługa silnika o wysokiej mocy 1000 watów.

Miałam pewne obawy, czy podczas wysokich obrotów urządzenie nie zacznie przemieszczać się po blacie, jednak nóżki antypoślizgowe zapobiegły tej sytuacji. Nawet podczas kruszenia, które wymaga sporo siły, sprzęt pozostał na swoim miejscu.

Kremowa zupa i danie główne

Blender postanowiłam wykorzystać także do przygotowania zupy krem. W przygotowaniu jej pomogły mi końcówki malaksera z dużymi oczkami. Bez problemu poradziły sobie z jarzynami, tnąc je na drobne kawałki, które następnie ugotowałam i wrzuciłam do kielicha. W mgnieniu oka pierwsza część głównego dania była gotowa. Co więcej, nie musiałam się zbytnio martwić o sprzątanie – blender nadaje się do mycia w zmywarce. Problem z głowy!

Maszynkę do mielenia wykorzystałam do zrobienia pulpetów z soczewicy, podanych w towarzystwie ziemniaczanego purée. Robot w kilka chwil uporał się z nasionami i już po chwili miałam idealnie gładką masę gotową do uformowania i smażenia. Wygodna podstawka zamontowana na górze końcówki zapobiegała wylatywaniu nasion z urządzenia.

Czas na deser!

Jeśli chodzi o desery, stawiam na klasykę. Babcia mówiła, że najlepszy biszkopt wychodzi z trzech mocno ubitych jaj. Osobno ubijała białka, stopniowo dodając żółtka. I choć lubię to ciasto, jego przygotowanie przyprawiało mnie o zawrót głowy. Nie tylko wymagało siły, ale i sporej cierpliwości, bo to dość czasochłonny proces. Dołączona do zestawu ubijaczka kompletnie niwelowała ten problem. Uzyskana pianka była gładka, puszysta, porządnie się rozrosła i miała idealną konsystencję.

Między warstwami biszkoptu znalazła się owocowa galaretka, a wierzch obficie posypałam wiórkami koksowymi. Tu ponownie skorzystałam z pomocy malaksera z drobnymi oczkami. Goście chętnie próbowali każdego z dań, doceniając ich konsystencję i precyzję wykonania. Dzięki temu robot Bosch MUM58258 stał się prawdziwym szefem mojej kuchni.

Jakie są moje odczucia?

Robot Bosch MUM58258 to świetne urządzenie, które z pewnością zastąpi inne sprzęty w Twoim domu. Dzięki temu zaoszczędzisz nie tylko sporo miejsca, ale i pieniędzy. Zawarte w zestawie końcówki pozwolą Ci przygotować masę rozmaitych dań. Nawet po kolacji z bliskimi codziennie korzystałam z jego pomocy. Gotowanie jeszcze nigdy nie było tak przyjemne.

Jeśli jednak dostrzeżesz w sobie duszę kucharza, zawsze możesz zdecydować się na poszerzenie swojego zestawu końcówek. Sama po zakończonej pracy odkładam nasadki do specjalnego etui. Prostota i minimalistyczny wygląd urządzenia idealnie wpasowały się do stylistyki mojej kuchni. Moim zdaniem sprzęt będzie się doskonale prezentował w większości wnętrz.

Robot zachęcił mnie do poszerzania swoich kulinarnych horyzontów. Co rusz próbowałam czegoś innego, tym samym sprawdzając jego możliwości. Gdy korzystałam z jego pomocy, ograniczała mnie tylko wyobraźnia. Co tydzień przenosiłam się w inny kulinarny zakątek świata. Większość końcówek da się myć w zmywarce – w tym misę wykonaną ze stali nierdzewnej. Jest ona odporna na wszelkie zabrudzenia, a resztki ciasta nie przyklejają się zbytnio do jej brzegów. Bardzo pozytywnym zaskoczeniem było znalezienie w pudełku płyty DVD z przepisami. Mogłam jeszcze lepiej zapoznać się z samym urządzeniem i zainspirować się na nowo.

Robot Bosch MUM58258 to niedroga propozycja dla osób, które zaczynają swoją przygodę w kuchni lub dla bardziej zaawansowanych użytkowników poszukujących ułatwień przy bardziej skomplikowanych przepisach. Korzystanie z niego jest proste i intuicyjne. Końcówki wchodzą na swoje miejsce łatwo, a dysza unosi się za pomocą wbudowanego przycisku. W czasie, gdy sprzęt wyrabiał ciasto na chleb czy mielił soczewicę, spokojnie wykonywałam inne obowiązki, a niekiedy miałam chwilę odpoczynku. Ten robot z serii MUM znajdziesz w sklepie internetowym Neonet. Być może zainteresują Cię też jego bardziej zaawansowane opcje z większą liczbą końcówek!