NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Xenoblade Chronicles 3 — recenzja. Wschodnie RPG w najlepszym wydaniu

Autor artykułu: Sebastian Deli
Sebastian Deli
Zaktualizowano:

Xenoblade Chronicles 3 — recenzja. Japońskie podejście do RPG bez kompleksów

xenoblade screen 1

Był taki czas, kiedy Japonia zwątpiła w swój gamingowy czar. Studia deweloperskie z Kraju Kwitnącej Wiśni tworzące m.in. produkcje jRPG starały się bardziej przypodobać zachodniej publice, decydując się na odarcie swoich gier z „pierwiastka japońskości” oraz odejście od tradycyjnych rozwiązań w kwestii samej mechaniki i prowadzenia historii. Zjawisko to było najbardziej widoczne pewnie za czasów PS3 i Xbox One, kiedy to w zestawieniach najlepszych tytułów rzadko zdarzały się japońskie produkcje.

Jednak po okresie zwątpienia przyszedł czas na powrót do dawnej świetności. Z Japonii zaczęły napływać coraz częściej produkcje ambitne, a jednocześnie odważniej korzystające z tradycyjnej dla regionu estetyki i mechanik, co spodobało się zachodnim odbiorcom. 

Okazało się, że gry wykorzystujące typowo japoński styl wcale nie wyszły z mody, a gracze z Zachodu nie oczekiwali, aby to Wschód się do nich dopasował. W końcu obie strony zrozumiały, że oryginalna, niepodrabialna i tak naprawdę wciąż egzotyczna stylistyka jest dokładnie tym, co odróżnia gry jRPG od erpegów zachodnich i nadaje im niepowtarzalnego smaku. Dzięki temu tytuły tego typu zaczęły wracać do sprzedażowych topek.

Nintendo musiało być świadome tych ponadczasowych wartości (i oczywiście talentu samego studia), kiedy zdecydowało się zaopiekować zasłużonym dla branży zespołem Monolith Soft z Tetsuyą Takahashim na czele i dać mu bardzo dużą swobodę twórczą. Nowe Xenoblade Chronicles to kolejna odsłona serii wydana jedynie na Nintendo Switch, która kontynuuje świetną passę wydawcy i utrzymuje wysoką jakość, z jakiej znane jest studio.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"370973","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Xenoblade Chronicles 3 — recenzja. Przede wszystkim: angażująca fabuła

xeno 2

Historia nowej odsłony Xenoblade zaciekawiła mnie od samego początku. Zawiązanie przygody jest zaskakujące i rysowane w większości w dość ponurych barwach, co mnie osobiście bardzo przypadło do gustu. Nie ma już przesadnie humorystycznego podejścia znanego z części drugiej, a znajomość poprzednich odsłon, o ile na pewno wzbogaca doświadczenie, nie jest wymagana.

Oto trafiamy do świata bezustannie pogrążonego w wojnie. Walczą ze sobą dwie zwaśnione nacje: Keres i Agnus. Zwalczające się armie korzystają z zaawansowanej technologii graniczącej z magią, a sami żołnierze produkowani są masowo z odgórnie nadanym „okresem przydatności” wynoszącym 10 lat. Tym, którzy dotrwają do końca swojego cyklu, unikając śmierci na polu bitwy, przysługuje ceremonialne odesłanie do macierzy przez samą królową danego narodu, traktowane jako najwyższy zaszczyt.

Jak się okazuje, zawieszenie broni nie jest możliwe, ponieważ siły witalne i możliwości bitewne osady uzależnione są od ilości odebranych przeciwnej nacji istnień. Dzięki temu twórcy obchodzą częsty problem produkcji z otwartym światem: mechanika ciągłej walki wpisana jest w zasady rządzące światem gry.

xeno 3

Fabułę poznajemy z perspektywy zgrabnie napisanych, charyzmatycznych postaci (zazwyczaj sześciu), które pochodzą z obu stron konfliktu i z biegiem czasu zaczynają zadawać pytania, coraz bardziej wyłamując się spod skostniałego porządku. Czym tak naprawdę jest ceremonia odesłania czekająca na końcu 10-letniego cyklu życia bohaterów? Dlaczego dwie nacje walczą ze sobą, skoro ich połączenie pozwala na powstanie tak silnego tworu jak Ouroboros (fuzja przypominająca mechy lub anioły z Neon Genesis Evangelion stworzona z połączenia dwóch postaci)? Kim są tajemniczy Konsulowie stojący za dowódcami oddziałów?

Warto zostać do końca tej 60-godzinnej narracji, aby odkryć kolejne tajemnice i twisty fabularne. Twórcy umiejętnie dawkują informacje, aby zadawane pytania miały czas wybrzmieć, a momenty epickie — nabrać odpowiedniej mocy.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"341996,363331,341999","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Xenoblade Chronicles 3 — recenzja. W sercu tej historii leży walka

xeno4

Zresztą nie tylko świetna fabuła zachęca do pozostania z tytułem na długie godziny. Samo przebywanie w tym rozległym, otwartym świecie zakorzenionym w stylistyce anime to czysta przyjemność. Wzorem części poprzednich fauna przemierzanych przez nas krain majestatycznie kroczy (lub pełza, pływa i fruwa) po cieszących oko terenach i tylko od nas zależy, czy zaatakowani odpłacimy pięknym za nadobne.

Co więcej, Xenoblade Chronicles 3 to tytuł, w którym z przyjemnością sam inicjowałem walki zamiast ich unikać. System potyczek jest na tyle rozbudowany, a jednocześnie przystępny i dobrze opisany, że szybko złapałem się na syndromie „jeszcze jednej bitki”. Szczególnie że łupy zdobywane po pokonaniu przeciwników pomagają często w wykonaniu kolejnego zadania pobocznego. Fani cyklu Xeno przywitają z radością wiele usprawnień typu „quality of life”, które wprowadzono od czasu drugiego Xeno na Switch — twórcy nie poszli na łatwiznę i posłuchali społeczności oddanych graczy zgromadzonych wokół tej zasłużonej serii.

Zaniepokojonych ilością cyferek na zrzutach ekranu z gry uspokajam: jest intuicyjnie i czytelnie. System walki Xenoblade Chronicles 3 ma bardzo przyjemny „flow” — postaci automatycznie atakują wybranych przez nas antagonistów, ale we władzy gracza pozostaje decydowanie o atakach specjalnych, łączonych, buffach (czarach wspomagających), leczeniu i transformacjach w Ouroborosa. Odpowiednio poprowadzona drużyna jest w stanie położyć (lub podrzucić) przeciwnika i w ten sposób pozbawić go czasowo możliwości ruchu oraz wyprowadzić atak łańcuchowy, czyli serię spektakularnych ciosów zadających krytyczne obrażenia.

xeno 5

Klasy, do których początkowo przypisane są postaci, w późniejszej fazie gry można także zmieniać czy też uczyć się nowych od bohaterów dołączających do drużyny. To pozwala na dowolne dopasowanie protagonistów do swojego stylu gry. Możliwości taktycznych jest naprawdę wiele.

A gdyby ktoś mimo wszystko stwierdził, że produkcja stawia zbyt wysokie wymagania (osobiście odniosłem wrażenie, że tytuł jest wyjątkowo dobrze zbalansowany), może w każdej chwili sięgnąć do obszernego samouczka lub po prostu zmienić poziom trudności na niższy, aby w spokoju chłonąć fabułę, co czyni Xenoblade Chronicles 3 prawdopodobnie najbardziej przystępną odsłoną serii.

Xenoblade Chronicles 3 pokazuje możliwości Nintendo Switch

xeno6

Grafika potrafi imponować, szczególnie, kiedy uświadomimy sobie, jak rozległe krainy generowane są ku uciesze naszych oczu oraz jak leciwym (i mobilnym) urządzeniem jest Switch. Niekiedy daje się zauważyć, że rozdzielczość zmienia się dynamicznie, co jednak nie jest zjawiskiem nagminnym i nie przeszkadza w odbiorze całości.

Sam świat jest przeogromny, ale pewnie z racji ograniczeń Switcha lokacje, szczególnie industrialne bazy, potrafią się od siebie niewiele różnić. Co prawda można to tłumaczyć ich wojskowym przeznaczeniem, ale jednak mój zmysł estetyczny czasem tęsknił za czymś bardziej porywającym wizualnie w kwestii zabudowań. Trzeba jednak pamiętać, że to i tak duży skok jakościowy względem części poprzedniej, gdzie konsola miejscami nie dawała rady płynnie generować tak rozległych światów.

Muzyka zasługuje na osobny akapit. Utwory przygotowane na potrzeby gry to absolutna czołówka gatunku. Podejrzewam także, że zapał, z jakim przystępowałem do kolejnych (nieobowiązkowych często) walk, wynikał również z mniej lub bardziej uświadomionej chęci usłyszenia wątku muzycznego przygrywającego w trakcie walki.

Zadań pobocznych jest mnóstwo. Z jednej strony to dobrze, bo najwierniejsi fani spędzą z grą pewnie setki godzin. Z drugiej na pewno pojawią się głosy, że sporo jest questów z kategorii „przynieś — zanieś — pozamiataj”. Jednak względem Xenoblade Chronicles 2 można zauważyć spory postęp: zdarzają się naprawdę dobrze napisane poboczne misje fabularne, a niektóre dają nawet dostęp do nowych bohaterów czy klas, które można wykorzystać w walce. Warto zatem zbaczać z głównej ścieżki narracji.

Xenoblade Chronicles 3 — recenzja. Czy warto zagrać w nowe Xeno?

xenoblade recenzja screen

Nowa gra Monolith Soft może się okazać czarnym koniem roku 2022. Dla fanów japońskiego RPG to pozycja obowiązkowa. Jej jakość już potwierdzają wysoka premierowa sprzedaż i entuzjastyczne opinie branżowych recenzentów oraz samych graczy. Nic w tym dziwnego: to wielowątkowa, angażująca przygoda, możliwa do interpretacji na kilku poziomach, co sprzyja osobistej relacji z dobrze napisanymi bohaterami i odniesieniu historii do własnych doświadczeń. Jestem pewien, że Xenoblade Chronicles 3 zostanie z Wami na długo po obejrzeniu napisów końcowych.

FAQ

xeno8

Czy muszę grać w poprzednie części, zanim zacznę Xenoblade Chronicles 3?

Krótka odpowiedź brzmi: nie. Fani serii będący z nią od lat na pewno docenią nawiązania do poprzednich odsłon Xenoblade, ale tegoroczne Xeno to zupełnie nowa historia w nowym świecie i z nowymi postaciami. A wiele usprawnień rozgrywki sprawia, że jest to doskonała okazja do rozpoczęcia swojej przygody z serią właśnie od najnowszej odsłony.

Xenoblade Chronicles 3 — premiera. Kiedy premiera nowej gry z serii Xeno?

Premiera Xenoblade Chronicles 3 to rzecz raczej niespotykana w branży gamingowej: dzień wydania gry nastąpił szybciej, niż pierwotnie zapowiadało Nintendo. Produkcja pojawiła się na rynku 29 lipca 2022.

Xenoblade Chronicles 3 — spolszczenie. Czy nowe Xenoblade Chronicles ma do wyboru polski język?

Podobnie jak w przypadku poprzednich części, w grze możemy wybrać język angielski lub japoński, polskiego brak. Fani serii z przyjemnością zauważą, że powraca brytyjska odmiana języka angielskiego, znów uroczo brzmiąca w ustach postaci Xenoblade Chronicles 3.

Xenoblade Chronicles 3 — ocena. Jak oceniane jest nowe Xenoblades?

Gracze i recenzenci są zgodni — Xenoblade Chronicles 3 to produkcja wybitna. W momencie pisania tej recenzji ocena gry na portalu agregującym oceny Metacritic wynosi 89/100.

Xenoblade Chronicles 3 — Expansion Pass. Co zawiera DLC do gry Monolith Soft?

Dla tych, którzy chcą zostać z produkcją na dłużej, twórcy udostępnili już do zakupu Expansion Pass do Xenoblade Chronicles 3. Pierwsza z zapowiedzianych czterech części zestawu zawiera elementy kosmetyczne i dodatkowe akcesoria dostępne w produkcji, ale kolejne aktualizacje przyniosą także m.in. Tryb Wyzwań dla najambitniejszych graczy, dodatkowych bohaterów oraz całkowicie nowy wątek fabularny.