NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Jak sprawowała się prostownica Remington Hydraluxe? Recenzja

Autor artykułu: Anna Najwer
Anna Najwer
Zaktualizowano:

Dbanie o włosy to podstawa

Od kilku lat interesuje się szczegółowym dbaniem o włosy. Obecnie nie tylko je farbuję, ale i rozjaśniam. Dlatego staram się dostarczać im wszystkich potrzebnych składników. W skład ich prawidłowej pielęgnacji wchodzą emolienty, proteiny i humektanty. Codziennie obserwuję stan swoich włosów i na podstawie tego dobieram odpowiednie produkty dbające o ich zdrowy wygląd.

Moja łazienkę wypełniają słoiczki i butelki z odżywkami, maskami, olejkami i serami zabezpieczającymi końcówki. Konsekwencja w zabiegach sprawiła, że teraz mogę cieszyć się pięknym wyglądem swoich włosów. Niestety – moja fryzura lekko się kręci. Choć część pań stara wydobyć się ze swoich włosów maksymalny skręt, u mnie się to nie sprawdza. Fryzura wygląda na niedbałą i roztrzepaną.

Z tego powodu często decyduję się na prostowanie włosów. Mam też świadomość, że to dość inwazyjna metoda stylizacji – w końcu wysoka temperatura nie działa zbyt korzystnie na włosy. Czy jednak trzeba koniecznie rezygnować z każdego zabiegu? Nie! Oprócz świadomej pielęgnacji warto dobrać do tego odpowiedni sprzęt.

Tym, czym kierowałam się przy wyborze urządzenia, były opinie. Remington Hydraluxe zdała się być dobrym wyborem na podstawie recenzji innych użytkowniczek. Z niecierpliwością wyczekiwałam przesyłki, aby móc przetestować swój nowy nabytek.

Co znajduje się w opakowaniu?

Po otworzeniu pudełka oprócz samej prostownicy, znajdziemy tam instrukcję obsługi, kartę gwarancyjną i pokrowiec na sprzęt. Warto szczegółowo zapoznać się z każdym elementem. Woreczek na urządzenie wykonano z przyjemnego w dotyku materiału. Jest on odporny na ciepło. Po skończonym prostowaniu odkładałam tam prostownicę, aby ta mogła spokojnie wystygnąć. Pokrowiec przyda się również w podróży, aby sprzęt pozostał nieuszkodzony.

Zawartość pudełka

Panie rozpoczynające swoją przygodę z prostowaniem włosów zachęcam do zajrzenia do instrukcji obsługi. Znajdują się tam szczegółowe wskazówki, jak odpowiednio dobrać temperaturę do rodzaju włosów. Nie warto od razu rzucać się na głęboką wodę i wybierać najwyższe ustawienia.

Jak z prostowaniem poradziła sobie prostownica Remington Hydraluxe?

Bez zbędnej zwłoki przystąpiłam do zabiegu. W pierwszej kolejności dobrałam pielęgnację do obecnej kondycji moich włosów i porządnie je wysuszyłam. Na pierwszy ogień chciałam przetestować to, co wyróżnia to urządzenie: prostowanie w niskich temperaturach.

Na opakowaniu znalazłam informację, że wystarczy już 185 °C, aby fryzura była prosta i jednocześnie wyglądała zdrowo. Pierwszym pozytywnym zaskoczeniem był czas nagrzewania sprzętu. Trwało to raptem 15 sekund! Oprócz zalecanego ustawienia do wyboru miałam aż 9 temperatur pracy.

Włosy spięłam spinką u nasady i zaczęłam wydzielać mniejsze kosmyki. Przeciągnęłam prostownicą dokładnie każde pasmo. Urządzenie bez problemu sunęło po powierzchni. Przy moich dość długich włosach całość zabiegu zajęła około 15 minut. Efekt końcowy był naprawdę zadowalający! Fryzura wyszła prosta, nabrała blasku i wyglądała zdrowo.

Płytki prostownicy nasączono mikroodżywkami. Każde przeciągnięcie zostawiało moje kosmyki pełne blasku i idealnie gładkie. Model Hydraluxe posiada także funkcję jonizacji. Nie trzeba uruchamiać jej osobno, jak w przypadku niektórych sprzętów.

Jonizacja to nie lada gratka dla pań farbujących włosy chemicznymi farbami. Sama mam rozjaśnianą fryzurę i zawsze korzystam z pomocy jonów ujemnych. Po zetknięciu z naładowaną dodatnio powierzchnią włosa cząsteczki neutralizują się. Efekt? Łuski włosów domykają się, dzięki czemu nawilżenie pozostaje wewnątrz ich struktury.

Obsługa urządzenia jest niezwykle prosta

Na obudowie prostownicy znajdują się dokładnie trzy przyciski. Pierwszy z nich odpowiada za uruchomienie bądź wyłączenie urządzenia, pozostałe dwa za zwiększanie i zmniejszanie temperatury. Każdy z guzików opatrzono odpowiednią ikoną, więc obsługa sprzętu nie powinna przysporzyć kłopotów.

Oprócz przycisków, na froncie prostownicy umieszczono wyświetlacz LCD, który pokazuje aktualny stopień nagrzania urządzenia. Kiedy liczba przestanie mrugać, można przystąpić do prostowania włosów.

Poznaj dodatkowe atuty urządzenia Remington. Prostownica Hydraluxe ma wiele zalet

W pierwszej kolejności zwracam uwagę na wykonanie recenzowanego sprzętu. W dotyku czuć, że korzystając z prostownicy Hydraluxe, mamy do czynienia z wysokiej jakości urządzeniem. Ponieważ urządzenie ma piękne biało-złote barwy, powinno przypaść do gustu niejednej kobiecie.

{{"collection":{"neonet_product_ids":"353087","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}

Długość kabla zasilającego wynosi 180 centymetrów. Dzięki temu z modelem Hydraluxe prostowanie staje się jeszcze wygodniejsze. Końcówka przewodu mająca styk ze sprzętem została odpowiednio wyprofilowana. To znacznie ułatwia przechowywanie prostownicy. Kabel obraca się w trakcie pracy. Warto trzymać urządzenie w dołączonym do zestawie pokrowcu. Zapobiegnie to niechcianym rysom czy uszkodzeniu prostownicy. Płytki blokuje się w prosty sposób – wystarczy przesunąć odpowiedni przycisk.

Prostownica Remington Hydraluxe – podsumowanie recenzji

Dotarliśmy do końca testu. Czas na podsumowanie recenzji. Z prostownicy Remington Hydraluxe korzystałam do tej pory kilkanaście razy. Zadbałam o odpowiedni odstęp czasowy między poszczególnymi zabiegami, aby zapobiec przesuszeniu włosów.

Na pochwałę zasługuje prostota obsługi urządzenia. Do dyspozycji miałam raptem trzy przyciski. Jonizacja uruchamiała się automatycznie, więc nie musiałam o tym pamiętać. Po skończonej pracy odkładałam model Hydraluxe do załączonego pokrowca i miałam spokojną głowę, że najbliższe otoczenie nie ulegnie działaniu wysokiej temperatury. Dodatkowo sprzęt wyłącza się automatycznie po 60 minutach.

Kolejnym atutem był aż 9-stopniowy wybór nagrzewania. Mogłam precyzyjnie dostosować temperaturę do obecnej kondycji moich włosów, choć przyznaję, że najczęściej korzystałam z ustawień zalecanych przez producenta. Długi przewód ułatwił swobodne manewry urządzeniem. Kabel obracał się podczas pracy, dzięki czemu docierałam w nawet trudniej dostępne miejsca.

Płytki prostownicy Remington Hydraluxe były na tyle szerokie, że łapały dość sporą ilość moich gęstych kosmyków za jednym pociągnięciem. Znacznie skróciło to czas potrzebny na wyprostowanie włosów.

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie naprawdę długa gwarancja, jakiej udzielił producent. Wynosiła ona aż pięć lat, a dodatkowy rok uzyskałam rejestrując sprzęt na stronie Remington. To się ceni!

Podsumowując korzystanie z prostownicy Remington Hydraluxe było czystą przyjemnością. Nie odczułam zmian w kondycji moich włosów, ponieważ nieustannie stawiałam na ich odpowiednią i intensywną pielęgnację. Dzięki temu nie musiałam rezygnować z gładkich i wyprostowanych włosów. Nawilżenie i zachowanie odpowiednich odstępów między zabiegami okazało się być kluczem do sukcesu.

Prostownica Remington Hydraluxe to urządzenie, które nie kosztuje kroci, a w domowym zaciszu pozwala uzyskać naprawdę spektakularny rezultat. Te oraz inne modele suszarek czy lokówek producenta znajdziesz w sklepie internetowym Neonet.