A Plague Tale: Requiem — recenzja. Czy to The Last of Us w średniowiecznej Francji?
A Plague Tale: Requiem — recenzja. Kontynuacja świetnego A Plague Tale: Innocence

Nowe A Plague Tale znów zabiera nas do czternastowiecznej Francji, zanurzonej w konflikcie nazwanym później Wojną Stuletnią oraz doświadczanej epidemią czarnej śmierci. W Innocence poznaliśmy nastoletnią Amicię de Rune i jej kilkuletniego brata, Hugona, cierpiącego na tajemniczą chorobę zwaną Skazą. Rzadkie schorzenie sprawia, że rodzina izoluje go od świata, a matka, która zajmuje się alchemią, bezskutecznie próbuje go wyleczyć.
Pewnego dnia grupa żołnierzy Inkwizycji szturmuje ich dom, oskarżając rodzinę de Rune o herezję i mordując większość mieszkańców rezydencji. Hugo i Amicia uciekają i szybko orientują się, że wygodne życie w posiadłości rodzinnej nie przygotowało ich na zaistniałą sytuację. Na ich żywot czyha nie tylko Inkwizycja, ale także angielscy żołnierze najeżdżający Francję i przede wszystkim chmary szczurów czające się w ciemnościach.
Sześć miesięcy po burzliwych wydarzeniach z poprzedniej odsłony rodzeństwo próbuje rozpocząć nowe życie w południowym regionie kraju i, o ile to w ogóle możliwe, zapomnieć o okropieństwach, jakich doświadczyło w pierwszej odsłonie. Prowadzeni nadzieją na wyleczenie Hugona trafiają do Prowansji, gdzie chwilowo cieszą się z normalnego życia, przypominając sobie, jak „mogłoby być”. Szybko jednak okazuje się, że tytułowa Zaraza i hordy szczurów dotarły również tam i to ze zwielokrotnioną siłą, zostawiając za sobą zgliszcza.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"369167,369168","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
A Plague Tale: Requiem — recenzja. Znajomy gameplay i znów świetnie napisane postaci

Tłem wydarzeń nowego dzieła studia Asobo są wielkie konflikty polityczne i klęski żywiołowe, jednak to, co najistotniejsze, dzieje się znów między bohaterami. Francuzi kolejny raz pokazują, że są mistrzami w rysowaniu przekonujących postaci i wiarygodnych relacji, co zdążyli już zaprezentować przy okazji pierwszej części. Młodziutki Hugo będzie psychicznie przytłoczony nowo odkrytymi mocami, a Amicia będzie musiała zmierzyć się z emocjonalną traumą zabijania w celu ochrony siebie i swojego brata. Do znanych protagonistów dołączają między innymi Beatrice i Lucas (także doskonale napisani) a później i inne niegrywalne postaci.
Gameplay A Plague Tale: Requiem nie przeszedł rewolucji od czasu „jedynki”, ale został odpowiednio ulepszony. Plansze, na jakich przyjdzie nam walczyć o życie (to wciąż przygoda single-player w stylu survival) pozwalają teraz na więcej, szczególnie że Amicia i Hugo nie są już tak bardzo bezbronni jak w pierwowzorze. To prawda, nadal najlepszym wyjściem będzie skradanie się i pozostanie niezauważonym oraz płoszenie szczurów światłem, jednak to niejedyna opcja.
Malkontenci stwierdzą, że niektóre sekwencje skradane da się bezpardonowo przebiec, o ile wie się, w jakim kierunku należy iść, ale to tylko pokazuje, jak zmieniło się podejście twórców do rozgrywki. Dzięki możliwości ataków z bliska i nowej broni — dość powolnej kuszy — zwiększamy swoje szanse na przeżycie także w zwarciu i w momencie wykrycia, co pozwala na wybór stylu gry według upodobania.
A Plague Tale: Requiem — recenzja. Czy to już segment AAA i pierwsza liga?

Skupienie się twórców na bohaterach objawia się nie tylko w wyjątkowo dobrze napisanym scenariuszu. To także zasługa świetnego udźwiękowienia i voice actingu. Postaci naturalnie reagują na wydarzenia, korzystając z całej gamy emocji. Dla zwiększenia immersji grałem głównie z francuskimi dialogami (co mocno polecam), jednak jeśli Charlotte McBurney (angielska ścieżka) zgarnie jakąś nagrodę na najbliższym Game Awards, nie będę zdziwiony. Świetna robota. Z kolei za nieprzeciętną muzykę odpowiedzialny jest kompozytor znany z A Plague Tale: Innocence, Remember Me czy Dying Light 2, Olivier Derivière.
Ciężko zresztą uwierzyć, że A Plague Tale 2 nie jest grą z budżetem z przedziału AAA, kiedy widzi się, z jaką pieczołowitością ją stworzono. Widoki urzekają, szczególnie na otwartym terenie, ale zachwycają także te bardziej makabryczne, przywodzące na myśl „Triumf śmierci” Bruegla. Modele postaci też przeszły mocny „lifting” od czasu Innocence (spojrzenia!). Co skwapliwiej korzystający z trybu fotograficznego dostrzegą nawet naczynka krwionośne w skórze protagonistów. W pamięci pozostaną mi też sceny z przelewającymi się przez ekran chmarami szczurów, których według twórców w kadrze może być nawet do 300 tysięcy (w części pierwszej było to maksymalnie 5 tysięcy).
Jedyne mocniej odczuwalne „zgrzyty” to mimika postaci — lepiej wykonane twarze widzieliśmy chociażby w recenzowanym przez nas miesiąc temu The Last of Us Part I — oraz nieprzekraczalne na konsolach 30 klatek na sekundę. Jednak, bądźmy szczerzy, Asobo nie dysponuje takimi budżetami i zapleczem technologicznym jak ekipa z Naughty Dog. Tym bardziej Francuzom należy się uznanie za tak wielkie osiągnięcia w kwestii grafiki.
A Plague Tale: Requiem — recenzja. Czy warto dać szansę nowej przygodzie Amicii i Hugona?

Wysoka jakość A Plague Tale: Requiem nie jest dla mnie zaskoczeniem. Gra studia Asobo z nawiązką spełniła pokładane w niej oczekiwania, ulepszając praktycznie każdy aspekt A Plague Tale: Innocence. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób to może być nawet główny kandydat do nagród Game of the Year. Nie zapominajmy jednak, że przed nami jeszcze kilka głośnych premier w tym roku.
Wciąż niewiele jest gier, które malują swoją historię odcieniami szarości, tak jak robi to nowe A Plague Tale, przez co ma wiele wspólnego ze wspomnianym The Last of Us. Jest to jednak produkcja na tyle oryginalna i dopracowana, że należy dać jej szansę, nawet w natłoku innych wysokobudżetowych premier. Fanów części pierwszej namawiać na pewno nie muszę. Reszcie zaręczam — historia pięknego A Plague Tale: Requiem zostanie z Wami na dłużej.
FAQ

A Plague Tale: Requiem — premiera. Kiedy premiera kontynuacji A Plague Tale: Innocence?
Premiera nowego A Plague Tale miała miejsce 18 października 2022 na konsolach nowej generacji (PlayStation 5 i Xbox Series X), Nintendo Switch (w wersji opartej na chmurze) oraz PC. A Plague Tale na PS4 i Xbox One nie jest planowane.
A Plague Tale: Requiem — spolszczenie. Czy w nowej grze studia Asobo znajdziemy język polski?
Tak samo, jak w przypadku A Plague Tale: Innocence, gra nie posiada polskiego dubbingu, jednak bez problemu włączymy napisy, czyli wersję kinową. Osobiście polecam grać z polskimi napisami i francuskimi dialogami zamiast angielskich, co dodatkowo buduje klimat produkcji.
Czy muszę grać w poprzednią część A Plague Tale, zanim zacznę Requiem?
Generalnie znajomość A Plague Tale: Innocence nie jest konieczna, aby odnaleźć się w Requiem, jako że nowa odsłona dobrze wprowadza w przedstawiony świat i relacje bohaterów. Jednak polecałbym przejście „jedynki” tym, którzy chcą wycisnąć maksimum z tego, co fabularnie oferuje seria.
A Plague Tale: Requiem — ocena. Jakie oceny otrzymuje nowe A Plague Tale w recenzjach?
Przytłaczająca większość opinii na temat nowej gry studia Asobo jest pozytywna. Na serwisie Metacritic w momencie pisania tego tekstu 85% recenzji A Plague Tale: Requiem mówi o niej w superlatywach.
A Plague Tale: Requiem — wymagania sprzętowe. Jakie wymagania ma nowe A Plague Tale na PC?
A Plague Tale na PC: wymagania minimalne:
- System operacyjny: Windows 10 (20H1 64 bits)
- Procesor: Intel Core i5-4690K (3.5 GHz)/AMD FX-8300 (3.3 GHz)
- Pamięć: 16 GB RAM
- Karta graficzna: 4 GB, GeForce GTX 970/Radeon RX 590
- DirectX: Wersja 12
- Miejsce na dysku: 55 GB dostępnej przestrzeni
A Plague Tale na PC: wymagania zalecane:
- System operacyjny: Windows 10 (20H1 64 bits)
- Procesor: Intel Core i7-8700K (3.7 GHz) / AMD Ryzen 5 3600 (3.6 GHz)
- Pamięć: 16 GB RAM
- Karta graficzna: 8 GB, GeForce RTX 3070/Radeon RX 6800 XT
- DirectX: Wersja 12
- Miejsce na dysku: 55 GB dostępnej przestrzeni
