Forspoken — recenzja. Frey w Krainie Czarów
Forspoken PS5 — recenzja. Fabularne tło

Nowa gra wydana przez Square Enix od dawna była na moim radarze premier. Jako wieloletni fan serii Final Fantasy nie mogłem ominąć debiutu nowej gry twórców FF XV (studio Luminous Productions składa się w większości z osób pracujących właśnie nad ostatnią odsłoną cyklu). Mimo początkowych podobieństw jest to jednak nieco inne doświadczenie niż wspomniana seria. To zderzenie kultur — wschodniego i zachodniego podejścia do tworzenia gier. Japończycy odpowiadają za silnik gry i główne mechaniki, z kolei przy pisaniu scenariusza brali udział zachodni twórcy, m.in. znana z serii Uncharted Amy Hennig.
W Forspoken przychodzi nam kierować mieszkającą w Nowym Jorku sierotą, której życie dotychczas nie rozpieszczało. Frey (w tej roli posiadająca polskie korzenie Ella Ballinska, znana m.in. z nowej wersji Aniołków Charliego czy serialu Resident Evil: Remedium) poznajemy w trudnym czasie: na sali sądowej podczas spotkania z konsekwencjami jej wcześniejszych decyzji. Samotne życie na krawędzi popchnęło bowiem Frey do współpracy z szemranym towarzystwem, jest więc teraz osaczona: z jednej strony przez gang, a z drugiej — amerykański wydział sprawiedliwości. I to wszystko w momencie, kiedy uzbierała wystarczająco dużo pieniędzy, żeby z ukochaną kotką o imieniu Homer wyjechać z miasta i rozpocząć życie w nowym miejscu.
Swojego rodzaju wybawieniem okazuje się znaleziona przypadkiem bransoleta, która przenosi protagonistkę do nieznanego świata. Tam okazuje się, że dziewczyna może korzystać z magii. Jej umiejętności parkourowe, które nie raz pomogły jej uniknąć kłopotów, tutaj podniesione zostały na kolejny poziom i Frey potrafi teraz niemalże płynąć przez otwarte tereny, z niespotykaną gracją przeskakując przeszkody. Jako jedyna może też rozmawiać z bransoletą i nawiązuje z nią początkowo cyniczną relację, opierającą się na przerzucaniu się nieprzyjemnościami (na PS5 kwestie bransolety usłyszymy z głośniczka pada, co zwiększa poziom immersji).
{{"collection":{"neonet_product_ids":"367060","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
Forspoken — recenzja. Świat pełen tajemnic do odkrycia

Szybko wychodzi na jaw, że ta piękna kraina zwana Athią to nie tylko zapierające dech widoki i okazja do parkouru. To także miejsce tajemniczej magicznej anomalii kryjącej się pod nazwą „Break”, która potrafi przemieniać ludzi i zwierzęta w niezwykłe kreatury. Na Frey jednak nie działa, przez co szybko bohaterka zostaje ogłoszona przez miejscowych mesjaszem i staje się obrońcą ostatniego z miast. Nie przyjmuje jednak tego do wiadomości i przez długi czas reaguje tak, jak nauczyło ją życie — gwałtownie, oschle i cynicznie.
Taka postawa może irytować, szczególnie tych, którzy oczekują standardowej historii o wybawicielu, jakich w gamingu naprawdę sporo. Frey reaguje alergicznie na każdą wzmiankę o byciu wyjątkową, chce zniknąć i się nie wyróżniać, co w jej sytuacji jest niemożliwe do osiągnięcia, a w świetle wydarzeń z jej dzieciństwa — całkowicie zrozumiałe. Wpisuje się to także w konwencję: w „Czarnoksiężniku z krainy Oz” czy „Alicji w Krainie Czarów” bohaterki są również nieprzystające do świata, w którym się znajdują i wynikający z tego dysonans jest osią fabularną historii.
W grze przyjdzie nam zmierzyć się z dotychczasowymi obrończyniami krainy, tzw. Tantami. Zaraza sprawiła, że odwróciły się od swoich ideałów przeciwko mieszkańcom Athii. Razem z Kajdanem, jak go nazywa Frey (ang. Cuff), bohaterka będzie odkrywać siły rządzące światem i swoją rolę w tej historii.
Forspoken — gameplay. Parkour i żywioły

Mimo że Forspoken to japońskie RPG od twórców Final Fantasy, w grze nie uświadczymy turowego systemu walki. Mechanika potyczek to action RPG nastawione na ciągły ruch i korzystanie z szerokiego wachlarza czarów. Zabawę zaczynamy z dość wąskim repertuarem ruchów, ale z biegiem czasu Frey uczy się nowych sztuczek, zarówno jeśli chodzi o poruszanie się, jak i samą walkę. Dzięki temu pod koniec gry byłem w stanie łączyć ataki w łańcuchy tworzące imponujący taniec śmierci — warto zatem dać tytułowi czas.
Rozwój postaci w dużej mierze uzależniony jest od eksploracji, ponieważ to właśnie w terenie natrafimy na proste zadania poboczne i znajdziemy większość przedmiotów wzmacniających bohaterkę, takie jak nowe czary, mikstury, ekwipunek czy runicznie malowania paznokci wpływające na statystyki. Umiejętności przypisane są do zgrabnego drzewka, możemy je także ulepszać i z zadowoleniem obserwować na polu walki coraz okazalszy spektakl zniszczenia. Satysfakcja rośnie tu wykładniczo.
Forspoken — recenzja. Łyżka dziegciu

Nowy „ex” Sony jest także zderzeniem się pewnych sprzeczności. Krajobrazy, które się przed nami rozpościerają, bardzo często będą przepiękne, ale jednocześnie dające wrażenie opustoszałych. Jest to uzasadnione fabularnie — w końcu poruszamy się po świecie dotkniętym magiczną zarazą, gdzie ludzkość wypchnięta została do ostatniego bastionu. Z drugiej strony może to też być rozwiązanie związane z mechaniką — gdyby ukształtowanie terenu było inne, parkour i szybkie poruszanie się byłoby utrudnione i nie dawałoby tyle frajdy.
Pozostając przy kwestiach wizualnych — grafika potrafi być imponująca. Na PS5 w zależności od naszych preferencji możemy korzystać m.in. z trybów nastawionych na rozdzielczość 4K (30 fps), płynność animacji (60 fps) czy też ray tracing (śledzenie promieni). Jednak przy większej zadymie gra może chrupnąć i gubić klatki. Osobiście zawsze stawiam na płynność, więc w trybie performance nie doświadczyłem takich momentów zbyt wiele.
Nierówność widać także przy okazji przerywników filmowych i rozmów między bohaterami. Można być świadkiem przepięknej wstawki fabularnej, żeby po chwili oglądać przedziwne zachowania postaci podczas dialogów, nieprzystające do wypowiadanych kwestii, lub zastanawiające grymasy. Pozostaje liczyć na aktualizacje wypuszczane przez twórców, nie raz już byliśmy świadkami sytuacji, kiedy tego typu mankamenty udawało się naprawić po premierze gry.
Czy warto zagrać w Forspoken?

Zdaję sobie sprawę, że Forspoken to tytuł wzbudzający emocje, żeby nie powiedzieć kontrowersje. Mimo że nowa gra studia Luminous Productions przez większość czasu potrafi zauroczyć oprawą i dynamiką starć, to zdarzają się momenty fabularnych dłużyzn lub technicznych niedociągnięć. Trzeba jednak pamiętać, że to pierwsza samodzielna gra studia, a wsparcie twórców na pewno nie zakończy się z dniem debiutu.
Ze mną gra zostanie na dłużej. Zapamiętam z niej na pewno poczucie wolności w eksplorowaniu świata, bardzo efektowne potyczki i przemiłą płynność poruszania się. W dobie mnożących się sequeli i remasterów znanych marek, nowe IP takie jak Forspoken to rzadkość oraz powiew świeżości. Doceniam więc odwagę twórców w kwestii wrzucenia początkowo irytującej (co fabularnie uzasadnione) bohaterki do tego nieprzychylnego świata. A wszystkim, którzy zostaną z grą na dłużej, zaangażowanie wynagrodzi rozwijającym skrzydła systemem walki, imponującym wachlarzem zagrań oraz rozwiązaniami fabularnymi. Czas pokaże, czy to początek nowej serii, która powróci w kontynuacji.
FAQ

Forspoken — wymagania sprzętowe. Jaki muszę mieć komputer, żeby zagrać w Forspoken?
Kiedy ogłoszono wymagania sprzętowe nowej gry studia Square dla PC, w sieci zawrzało. Okazało się wtedy, że Forspoken nieźle przetestuje możliwości naszych pecetów. Jeśli zastanawiasz się, czy Twój komputer poradzi sobie z Forspoken, poniżej zamieszczamy minimalne, rekomendowane oraz ultra wymagania sprzętowe Forspoken.
FORSPOKEN — MINIMALNE WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC (720p, 30fps)
- System operacyjny: Windows 10 (64-bit) lub Windows 11 (64-bit)
- Procesor: AMD Ryzen 5 1600 (3,7 GHz) lub Intel Core i7-3770 (3,7 GHz)
- Karta graficzna: AMD Radeon RX 5500 XT 8GB lub Nvidia GeForce GTX 1060 6GB
- RAM: 16 GB
- Dysk: HDD 150GB
FORSPOKEN — ZALECANE WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC (1440p, 30 fps)
- System: Windows 10 (64-bit) lub Windows 11 (64-bit)
- Procesor: AMD Ryzen 5 6600 (3,7 GHz) lub Intel i7-8700K (3,7 GHz)
- Karta graficzna: AMD Radeon RX 6700 XT 12 GB lub NVIDIA GeForce GTX 3070 8 GB
- RAM: 24 GB
- Dysk: 150 GB
FORSPOKEN — ULTRA WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC (2160p, 60 fps)
- System operacyjny: Windows 10 (64-bit) lub Windows 11 (64-bit)
- Procesor: AMD Ryzen 7 5800X (3,8 GHz) lub Intel Core i7-12700 (3,6 GHz)
- Karta graficzna: AMD Radeon RX 6800 XT 16GB lub Nvidia GeForce RTX 4080 16GB
- RAM: 32 GB
- Dysk: NVMe SSD 150GB
Forspoken — premiera. Kiedy ukaże się nowa gra twórców Final Fantasy XV?
Fani Square czekający na Forspoken musieli dwukrotnie obejść się smakiem. Gra pierwotnie miała ukazać się w maju 2022, później przełożono datę na 11 października, a ostatecznie tytuł zadebiutował 24 stycznia 2023, stając się pierwszym tytułem ekskluzywnym Sony w tym roku.
Czy Forspoken ukaże się na Xboxach?
Forspoken to obecnie tytuł ekskluzywny dla PlayStation 5 i PC (Steam). Od jakiegoś czasu mówi się jednak o czasowej ekskluzywności, więc wygląda na to, że dla Forspoken na Xbox Series droga nie jest jeszcze całkowicie zamknięta.
Forspoken — cena. Jakie są ceny różnych edycji Forspoken?
Sony traktuje Forspoken jako swój pełnoprawny tytuł ekskluzywny, dlatego gra ukazała się na rynku w „nowej” cenie tytułów AAA od studia — 339 zł. Na PlayStation Store dostępny jest też Forspoken Digital Deluxe Edition, w którym wraz z grą otrzymujemy dodatkowe przedmioty i wyposażenie: No Limits Cloak, Symbol Combo Necklace, Trigger Happy Nails oraz Crafting Starter Kit. Cena rozszerzonej edycji to 449 zł.
