Hogwarts Legacy (Dziedzictwo Hogwartu) — recenzja. I Ty możesz zostać czarodziejem
Hogwarts Legacy — recenzja. 100 lat przed Harrym Potterem

Miejmy to za sobą: nie skonsumowałem jeszcze wszystkiego, co popkultura przygotowała dla mnie w uniwersum bladego okularnika. Przygodę z książkami J.K. Rowling zacząłem, zanim to było modne (gimby jeszcze nie znały), a skończyłem w połowie piątej części, filmową serię przerwałem na odsłonie drugiej — wróciłem dopiero przy „Fantastycznych zwierzętach”. Czy można mnie zatem nazwać mugolem? Mam nadzieję, że nie: przygrywa mi właśnie płyta CD ze wspaniałą muzyką Johna Williamsa do filmowego „Kamienia Filozoficznego” zakupiona dobre 20 lat temu przy okazji ekranizacji pierwszej książki.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"374455,374457,374461","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
Mogę więc z całą pewnością stwierdzić, że Dziedzictwo Hogwartu to gra nie tylko dla największych fanów Harry’ego Pottera — mimo braku styczności z marką od lat, zostałem pochłonięty na długie godziny. Avalanche Software (nie mylić z Avalanche Studios), deweloperzy znani dotychczas ze średniaków na licencji, stworzyło świat, którego nie chce się opuszczać.
Akcja gry ma miejsce około stu lat przed wydarzeniami znanymi z książek, co pozwoliło twórcom na rozwinięcie skrzydeł w kwestii narracji i stworzenie autorskiej historii w tym uniwersum.
Dziedzictwo Hogwartu — Harry Potter bez Harry’ego

Grę rozpoczynamy od stworzenia własnego czarodzieja, którego aparycja, imię i ton głosu będą nam towarzyszyć przez cały czas rozgrywki, trzeba więc wybierać mądrze. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby męski głos znalazł się w kobiecym ciele i na odwrót. Decydujemy też, w którym akademiku zamieszka nasza postać, a później już pora wyruszać w drogę.
Przygoda rozpoczyna się z wysokiego C, pokazując wrażliwość naszego bohatera na starożytną magię oraz każąc mu skakać bez spadochronu po podniebnym spotkaniu ze smokiem, po czym na pewien czas mocno wyhamowuje i „sadza nas w ławce”. Od teraz będziemy uczęszczać na lekcje w tytułowym Hogwarcie, jednocześnie poznając okolice szkoły i dowiadując się coraz więcej o sobie samych. Protagonista szybko staje się uczniem w centrum uwagi rówieśników, nie tylko z powodu fantastycznych wydarzeń, jakie się wokół niego dzieją, ale także rozpoczynania nauki od razu na piątym roku.
Bardzo przypadło mi do gustu takie postawienie sprawy — dzięki temu możemy w ekspresowym tempie poznać podstawy magii, niejako nadrabiając stracone lata. Z przyjemnością podejmowałem się aktywności pobocznych i „zadań domowych” od nauczycieli, chcąc nauczyć się jak najwięcej nowych zaklęć i uroków, które mógłbym później użyć w walce lub przy eksploracji zamku i jego okolic.
Hogwarts Legacy — mapa. Którędy do Zakazanego Lasu?

A jest co zwiedzać, gdyż świat w grze jest ogromny. Sam Hogwart to tylko jego część, a i tutaj można się zgubić. Jednak nie jest to powód do narzekań, jako że zamek wygląda obłędnie — widać, że mnóstwo czasu spędzono na jego projektowaniu. Tu naprawdę czuć magię: postaci na obrazach poruszają się, posążki zagadują, puste rycerskie zbroje stają na baczność, naczynia w kuchni same się myją, szachy same grają (i do tego poprawnie ruszają figurami), przez ściany przenikają czasem duchy — Prawie Bezgłowy Nick znany z książek pojawia się i tutaj, a jakże, a po poręczy zjeżdża głośny Irytek. Wszystko to w 60 klatkach na sekundę w trybie wydajności lub w 4K z ray-tracingiem w trybie nastawionym na jakość.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"374454,374456,376623","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
Na drugim planie potrafi się naprawdę dużo dziać, co często w innej grze zostałoby wzięte za glitch, np. niegrywalna postać chodząca po ścianach zamczyska — tutaj wiemy, że to pewnie efekt jakiegoś zaklęcia. Z różnego rodzaju przedmiotami możemy też wchodzić w interakcje, napić się kawy ze stojącej na kredensie filiżanki lub pogłaskać napotkanego kota.
Dzięki temu już sama eksploracja to świetna zabawa — w przerwach między lekcjami zielarstwa z przesadzania wrzeszczącej mandragory a nauką nowych zaklęć z przyjemnością będziecie przechadzać się po korytarzach gmachu szkoły, szukając sekretnych przejść i ukrytych komnat. Nie raz przystawałem, żeby przyjrzeć się dokładniej witrażom, projektom pomieszczeń czy innym zdobieniom. Czuć, że to gra stworzona od fanów dla fanów, a nie kolejny wytwór z taśmy produkcyjnej. Pomimo rozmiarów stworzonego świata, widać, że projektowany był ręcznie, pieczołowicie, a nie na zasadzie „kopiuj-wklej” z dostępnych assetów, jak to często bywa przy produkcjach z otwartym światem.
Hogwarts Legacy — gameplay. Nie samą nauką człowiek żyje

W takim świecie po prostu chce się być. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Mnie mocno zaangażował wątek nauki nowych zaklęć, w tym tych zakazanych, jak Avada Kedavra (ich animacje to także coś, na czym można zawiesić oko), ale lista dodatkowych zajęć jest długa. Dość szybko dostajemy dostęp do latającej miotły, a dla zwolenników dekoracji wnętrz przygotowano Pokój życzeń, który można zaprojektować według własnego upodobania za pomocą magii. To tutaj także wydzielono miejsce na hodowlę fantastycznych stworzeń, takich jak Garboróg czy Niuchacz. Materiały zdobyte przy zajmowaniu się zwierzętami można wykorzystać do tworzenia eliksirów, tak samo jak przy hodowli roślin o magicznych właściwościach.
Dziedzictwo Hogwartu to także jedna z tych gier, w których zadania poboczne potrafią być lepsze niż wątek główny (choć zdarzają się oczywiście takie pokroju przynieś-zanieś-pozamiataj). Do poziomu Krwawego Barona z Wiedźmina 3 nieco brakuje, ale na pewno warto poznać bliżej Sebastiana Sallowa. I nie piszę tego tylko z powodu sympatii dla imiennika.
Sama walka w Hogwarts Legacy daje dużo satysfakcji. Nie jest to może bardzo skomplikowany i zniuansowany system, ale tworzenie łańcuchów zaklęć daje czystą frajdę z posługiwania się pięknie zanimowaną magią. Ileż radości zapewnia udane przebicie bariery przeciwnika, uniesienie go w powietrze, przyciągnięcie do siebie, potraktowanie ogniem i efektowne zakończenie kombinacji piorunem z jasnego nieba dzięki starożytnej magii. Nasza postać jest przy tym dość mobilna, bo oprócz czarów ochronnych posiada też możliwość uników i skoków, co dodaje walce dynamiki. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby pomóc sobie w potyczce, korzystając z usług sprzymierzonej mięsożernej kapusty…
W produkcji przyjdzie nam też rozwiązywać masę opcjonalnych łamigłówek, kolekcjonować karty szkolnego podręcznika, fruwające w zamku pod sufitami, rozwijać umiejętności za pomocą zdobywanych punktów doświadczenia i dostosowywać statystyki postaci zróżnicowanymi i często zabawnymi częściami garderoby. A czy mówiłem już, że Hogwarts Legacy pozwala też ujeżdżać latającego hipogryfa? Nie mówiłem?
Na jakie elementy gry warto by rzucić zaklęcie Reparo?

W Dziedzictwie Hogwartu nie wszystko jednak do końca zagrało. Brakowało mi np. systemu moralności z prawdziwego zdarzenia, którego obecność poniekąd sugerowały zapowiedzi. Niektóre wybory rozgałęzień rozmów mogą wskazywać, że były takie plany — gra pozwala czasem zachować się mało szlachetnie. Jednak bez większego wpływu na przebieg fabuły i tego, jak nasza postać jest odbierana.
Pozostając przy narracji, wybór jednego z czterech domów nie ma wielkiego wpływu na późniejsze wydarzenia. Co prawda zmieniają się niektóre opcje dialogowe, elementy wyposażenia i pokój wspólny, ale historia nie rozgałęzia się. W kwestii mechaniki walk przesadnym ograniczeniem wydaje się dostęp tylko do czterech podręcznych czarów. Jeśli chcemy skorzystać z zaklęcia, które jest obecnie nieprzypisane do przycisku, musimy wejść w ustawienia i ręcznie je wymienić, co bywa uciążliwe.
Nad kierunkiem artystycznym i ilością detali już się rozpływałem — jednak sama grafika zdradza czasem pójście twórców na kompromis. Zdarza się, że wychodząc z budynku, obserwujemy, jak doczytuje się mgła lub inne elementy otoczenia. Zbliża się premiera Hogwarts Legacy na PS4 i Xbox One (kwiecień 2023), więc trzeba mieć świadomość, że to tytuł międzygeneracyjny, ale można mieć nadzieję, że tego typu niedociągnięcia zostaną poprawione w łatkach.
Z kolei brak quidditcha w grze uważam za karygodny! Może pojawi się w kontynuacji?
Czy warto zagrać w Hogwarts Legacy?

Nie jest to pierwsza gra w świecie Harry’ego Pottera, ale z całą pewnością najlepsza ze wszystkich. Nie obyło się bez kilku niedociągnięć, co dość łatwo wybaczyć przy produkcji tych rozmiarów, ale już dawno tak chętnie nie zasiadałem do gry z otwartym światem. Dziedzictwo Hogwartu nie przytłacza, a jednocześnie nie traktuje protekcjonalnie, w odpowiedni sposób zachęcając do poznawania wszystkich jego tajemnic. Avalanche Software stanęło na wysokości zadania i stworzyło tytuł satysfakcjonujący, wciągający i zapadający w pamięć, pełen humoru znanego z książek. I pierwszego pewniaka do nominacji Game of the Year w tym roku. A dla fanów Harry’ego Pottera i spółki — spełnienie marzeń.
FAQ

Hogwarts Legacy — premiera. Kiedy ukaże się nowa gra Avalanche Software?
Posiadacze pecetów, PlayStation 5 i Xboxów Series X nie muszą już czekać: Hogwarts Legacy pojawiło się na rynku 10 lutego 2023 roku (3 dni wcześniej dla cyfrowej Hogwarts Legacy Deluxe Edition). Poprzednia generacja konsol — czyli PS4 i Xbox One — dostanie swoją wersję niebawem, bo 4 kwietnia tego roku. Na 25 lipca 2023 zaplanowano premierę Hogwarts Legacy na Nintendo Switch.
Dziedzictwo Hogwartu — ocena
Harry Potter Hogwarts Legacy zostało bardzo ciepło przyjęte zarówno przez graczy, jak i przez recenzentów. Pozytywne recenzje należą do przytłaczającej większości, a w chwili pisania tego tekstu ocena Hogwarts Legacy na portalu Metacritic to 84 od recenzentów i 8.9 od użytkowników.
Hogwarts Legacy — wymagania sprzętowe. Jaki komputer jest potrzebny do gry w Dziedzictwo Hogwartu?
Poniżej prezentujemy oficjalne wymagania do gry podane przez producenta.
HOGWARTS LEGACY — MINIMALNE WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC (720p, 30fps)
- System operacyjny: Windows 10 w wersji 64-bit)
- Procesor: Intel Core i5-6600 (3.3 GHz) lub AMD Ryzen 5 1400 (3.2 GHz)
- Karta graficzna: NVIDIA GeForce GTX 960 4GB lub AMD Radeon RX 470 4GB
- RAM: 16 GB
- Dysk: 85 GB HDD
HOGWARTS LEGACY — ZALECANE WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC (1080p, 60 fps)
- System operacyjny: Windows 10 w wersji 64-bit)
- Procesor: Intel i7-8700 (3.2 GHz) lub AMD Ryzen 5 3600 (3.6 GHz)
- Karta graficzna: NVIDIA GeForce 1080 Ti lub AMD Radeon RX 5700 XT lub INTEL Arc A770
- RAM: 16 GB
- Dysk: 85 GB SSD
HOGWARTS LEGACY — ULTRA WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC (1440p, 60 fps)
- System operacyjny: Windows 10 w wersji 64-bit)
- Procesor: Intel Core i7-10700K (3.80 GHz) lub AMD Ryzen 7 5800X (3.80 GHz)
- Karta graficzna: NVIDIA GeForce RTX 2080 Ti lub AMD Radeon RX 6800 XT
- RAM: 32 GB
- Dysk: 85 GB SSD
HOGWARTS LEGACY — ULTRA 4K WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC (2160p, 60 fps)
- System operacyjny: Windows 10 w wersji 64-bit)
- Procesor: Intel Core i7-10700K (3.80 GHz) lub AMD Ryzen 7 5800X (3.80 GHz)
- Karta graficzna: NVIDIA GeForce RTX 3090 Ti lub AMD Radeon RX 7900 XT
- RAM: 32 GB
- Dysk: 85 GB SSD
