Diablo IV – premiera wersji beta za nami! Jak oceniamy wstęp do nadchodzącego hitu Blizzarda?
Diablo IV Beta – pierwsza runda tylko dla preorderów
Oficjalna premiera Diablo IV przypadnie dopiero 6 czerwca, jednak nie brakuje fanów, którzy już dawno zamówili grę w preorderze. Ich zaangażowanie zostało nagrodzone dostępem do wczesnych beta testów w weekend 17-19 marca. Blizzard oddał w ręce graczy początkowe fragmenty produkcji, obejmujące cały prolog i Akt I.
Dla mnie była to całkiem reprezentatywna próbka, dzięki której wstępnie zobaczyłam, czego mogę się spodziewać po nowej odsłonie tej słynnej serii z gatunku hack and slash. Uchylę rąbka tajemnicy – jest na co czekać! Zanim jednak zaczniesz żałować, że beta Diablo IV Cię ominęła, mam dobre wieści. Kolejna okazja do odwiedzenia świata Sanktuarium nadarzy się już za kilka dni!
{{"collection":{"neonet_product_ids":"376316","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
Diablo IV – kiedy otwarta beta dla wszystkich?
Blizzard szykuje drugą rundę testów Diablo IV. Tym razem gra będzie dostępna w otwartej becie, a więc dla wszystkich zainteresowanych. Jeżeli chcesz ją wypróbować, będziesz mieć taką okazję już w najbliższy weekend – 24-26 marca.
Recenzja Diablo IV we wczesnym dostępie. Jak minął weekend w Sanktuarium?
Za mną pierwsze spojrzenie na wczesną wersję Diablo IV. Beta test gry pod lupą!
Logowanie na serwer? Nie tak szybko!

Testy były dostępne na wszystkie platformy (z wyjątkiem Nintendo Switcha), lecz dla mnie, jako fanki konsol, wybór mógł być tylko jeden – zdecydowałam się na Diablo 4 PS5. Beta wystartowała 17 marca i początkowo okazała się świetnym narzędziem do… nauki cierpliwości. Najnowsza produkcja Blizzarda wymaga połączenia internetowego, dlatego nawet jeśli chcemy grać singlowo, logowanie na serwer nas nie ominie.
Jak można było się domyślić, zwłaszcza pierwszego dnia zainteresowanie było tak duże, że nie obyło się bez czekania w kolejce na wejście do gry. Szybko zaczęły pojawiać się poradniki z pomysłami na to, czym można się zająć podczas logowania do bety Diablo IV. Cóż, z pewnością starczyłoby czasu na odkurzenie mieszkania czy pozmywanie naczyń… Na szczęście w kolejnych dniach oczekiwanie znacznie się skróciło i przestało być uciążliwe.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"376315","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
Stwórz postać i ruszaj w drogę

Po szczęśliwym pojawieniu się na serwerze można przejść do tworzenia postaci. Najważniejsze, o czym trzeba zdecydować na tym etapie, to profesja naszego bohatera – od niej zależy bowiem jego styl walki. W becie mamy do dyspozycji barbarzyńcę, łotrzycę oraz czarodzieja. W pełnej wersji do tego grona dołączą jeszcze druid i nekromanta.
Przetestowałam wszystkie dostępne profesje, choć moim faworytem okazał się czarodziej, o czym więcej opowiem już wkrótce. Wróćmy jeszcze do samego edytora. Moim zdaniem został on bardzo dobrze zbalansowany – możemy wybrać w nim płeć bohatera i dopasować jego wygląd, lecz bez wchodzenia w zbędne szczegóły. Diablo IV ma typowy dla serii widok z góry, a dodatkowo postać biega zazwyczaj w zbroi, więc jej prezencja jest zupełnie drugorzędną kwestią. Edytor z niewieloma kombinacjami to w tym przypadku strzał w dziesiątkę.
Fabuła? Wchodzę w to!

Kiedy już nasza postać jest gotowa, wkraczamy do zimnego i mrocznego Sanktuarium, dobrze znanego z poprzednich odsłon gry. Świat ten, zrujnowany po wojnach z demonami, jest nadal pełen piekielnych stworzeń, a ludzie żyją w strachu i nędzy, chwytając się ostatków wiary. Niestety sytuacja nie idzie ku dobremu, a wręcz przeciwnie – na scenę wkracza bowiem Lilith, która zamierza w pełni podporządkować świat mrocznym mocom. Jak łatwo można się domyślić, nasz bohater będzie musiał stawić jej czoła.
Fabuła Diablo IV nie zapowiada się zaskakująco, ale… czy musi? Blizzard nie kryje się z tym, że zamierza zaserwować graczom dobrze znany klimat i po raz kolejny postawić przed nimi potężnego bossa do pokonania. Pierwsze pojawienie się Lilith w grze robi spore wrażenie i już nie mogę doczekać się walki z nią w pełnej wersji!
O taką grafikę walczyliśmy
Fani serii z pewnością pamiętają zawód, jakim dla większości był styl graficzny Diablo III – przedstawienie świata pełnego demonów w nieco baśniowej, wręcz kreskówkowej wersji okazało się nietrafioną decyzją. Na szczęście czwórka daje nam to, czego od dawna chcieliśmy – mroczne i realistycznie wyglądające lokacje oraz przemyślane i klimatyczne cutscenki. Po weekendzie spędzonym z betą jestem pełna entuzjazmu i zaciekawieniem czekam na kolejne miejsca, które zobaczymy w produkcji Blizzarda.
Walka działa świetnie… przede wszystkim dla czarodzieja

Co tu dużo mówić, system walki w becie Diablo IV to typowa rozwałka, czyli to, za co kochamy hack and slashe. W kolejnych lokacjach na mapie otwartego świata (właściwie to półotwartego, bo okolice i tak pokonujemy korytarzowo) czekają na nas wargowie, pomniejsze demony i inne stworzenia, które możemy pokonać magią i mieczem.
No właśnie, magia i miecz… Na pierwszy ogień wybrałam barbarzyńcę, czyli ucieleśnienie brutalnej siły. Walka bronią białą sprawdza się całkiem nieźle, choć namęczymy się w ten sposób znacznie bardziej niż wybierając czarodzieja. Podobnie jest z łotrzycą, choć w tym przypadku starcia mają nieco więcej finezji dzięki atakom z dystansu. Jeśli zaś chodzi o walkę magią – uwielbiam pokonywać potworki w ten sposób, chociaż w becie Diablo IV jest to zwyczajny spacerek.
Czary już w Akcie I sprawiają, że nasza postać staje się przepakowana i starcia z przeciwnikami idą jak po maśle. Liczę, że w finalnej wersji ta kwestia zostanie bardziej zbalansowana, żeby granie magiem również dawało jakieś wyzwanie. Walce nie można jednak odmówić widowiskowości – błyskawice miotane przez czarodzieja czy też młynki mieczem wykonywane przez barbarzyńcę robią wrażenie! Warunkiem komfortowej gry jest jednak stabilne, mocne łącze internetowe. U mnie bywa z tym różnie, więc niestety musiałam brać poprawkę na opóźnienia czy lekkie przycinanie się postaci w ruchu.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"376317","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}}
Co z miłośnikami RPG?

Warto pochylić się również nad systemem rozwoju postaci, który na etapie bety absolutnie hołduje klasyce. Zasada jest prosta – im więcej potworów pokonamy i im mocniejszy ekwipunek zbierzemy, tym nasza postać będzie lepsza. Do dyspozycji mamy rozwój podstawowych ataków oraz ataków specjalnych. Pasek zdolności zapewnia nam miejsce na maksymalnie cztery podręczne umiejętności dostępne w tym samym czasie.
Technicznie jest nieźle, choć nie bezbłędnie
Od bety siłą rzeczy nie możemy wymagać idealnego dopracowania – to w końcu wersja testowa. Diablo IV wypada jednak pod tym względem całkiem nieźle. Choć natkniemy się oczywiście na nieprzetłumaczone elementy tekstowe czy też błędy techniczne, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że w becie da się komfortowo grać.
Największe trudności, jakich doświadczyłam, to zablokowane przejście do sąsiedniego obszaru na mapce, co wymagało restartu gry, oraz niemożność wylogowania się z serwera przed wyłączeniem konsoli. Nie były to jednak błędy, które znacząco psuły przyjemność z rozgrywki.
Czy na Twoim komputerze pójdzie Diablo IV? Wymagania sprzętowe
Jeżeli myślisz o zakupie Diablo IV na PC lub zamierzasz ograć otwartą betę, sprawdź, czy gra będzie dobrze działać na Twoim komputerze. Oto wymagania sprzętowe:
- System operacyjny: Windows 10 64-bitowy
- Procesor: Intel Core i5-2500K lub AMD FX-8100
- Pamięć: 8 GB RAM
- Karta graficzna: NVIDIA GeForce GTX 660 lub AMD Radeon R9 280
- DirectX: 12
- Dysk twardy: 45 GB wolnego miejsca na dysku SSD
- Internet: szerokopasmowe łącze internetowe.
Diablo IV – premiera gry coraz bliżej! Zamów ją z rabatem

Recenzja Diablo IV w wersji beta już za nami! Jeżeli chcesz zawalczyć z demonami w mrocznym świecie Sanktuarium, już teraz możesz złożyć zamówienie na grę – wówczas dotrze ona do Ciebie w dniu premiery 6 czerwca. Zamów preorder w sklepie Neonet, a otrzymasz 20 zł rabatu! Wystarczy, że w zamówieniu wykorzystasz kod: DIABLO20. Promocja obowiązuje do 6 czerwca 2023 lub do wyczerpania zapasów.
