NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Assassin’s Creed Mirage — recenzja. Czy mniejsze znaczy lepsze?

Autor artykułu: Sebastian Deli
Sebastian Deli
Zaktualizowano:
Jedna z najbardziej oczekiwanych gier tego roku, nowy Assassin’s Creed, znany przez pewien czas pod nazwą kodową Rift, ujrzał w tym miesiącu światło dzienne. Czy z gry planowanej początkowo jako DLC do AC: Valhalla wyszła ostatecznie pełnoprawna odsłona cyklu o skrytobójcach? Dowiesz się tego z naszej recenzji Assassin’s Creed Mirage na PS5.

Assassin’s Creed Mirage — rozmiar ma znaczenie

Assassin’s Creed Mirage — zrzut ekranuOd czasów Origins seria zaczęła skręcać w bardziej cRPG-owe rejony. Nic dziwnego: po 2015 roku każda gra chciała być choć trochę Wiedźminem 3, nie ominęło to również cyklu o zakonie skrytobójców. Bez wątpienia obie części, które ukazały się po „Asasynie w Egipcie” można uznać za definicję określenia „komercyjny sukces”. Dało się jednak słyszeć wśród społeczności graczy głosy, że AC: Odyssey, a w szczególności Valhalla, utraciły sporo z pierwotnego klimatu i charakteru Assassin’s Creed. Gracze, którzy byli z serią od dawna, zaczęli tęsknić za jej początkami.

Pewnie między innymi stąd wzięła się decyzja Ubisoftu o stworzeniu nowej opowieści o asasynach w settingu przywodzącym na myśl pierwszą odsłonę umiejscowioną w Ziemi Świętej. To co prawda Bagdad i to ok. 300 lat wcześniej, ale klimat jest podobny. Stało się też coś, czego pewnie niewielu z nas się spodziewało, szczególnie po rozdmuchanej do karykaturalnych rozmiarów Valhalli: nowy Assassin’s Creed jest mniejszy niż jego poprzednik. I mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że wyszło to wszystkim na dobre. Ale po kolei.
{{"collection":{"neonet_product_ids":"375277,375280,375279","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}} 

Basim i jego błyskawiczna kariera w bractwie

Assassin’s Creed Mirage — zrzut ekranuJeśli graliście w Valhallę, szybko rozpoznacie Basima, który był tam tylko jedną z postaci, a tutaj gra główne skrzypce. W nowej produkcji Ubisoftu poznajemy go, gdy jest młodym złodziejaszkiem na przedmieściach Bagdadu. Już w tym momencie jego losy krzyżują się z Ukrytymi, ponieważ zlecenia, które wykonuje, pochodzą pośrednio od przyszłych Asasynów.

W Assassin’s Creed Mirage poznamy zaskakująco szybką drogę Basima od podrzędnego złodzieja do mistrza asasynów, a naszym zadaniem będzie eliminacja wpływów Zakonu Starożytnych (późniejszych Templariuszy) z Bagdadu. Miastem rządzą możni, ukryci za złotymi maskami, poszukujący owianych tajemnicą artefaktów. Nie mnie wiele czasu, zanim Basim zacznie na nich polować, odkrywając nie tylko ich tożsamość, ale także swoją.

Assassin’s Creed Mirage — gameplay. Ile starego Asasyna jest w nowym?

Assassin’s Creed Mirage — zrzut ekranuTo wszystko ładnie wpisuje się w mechanikę rozwoju postaci i powrotu cyklu do podstaw. Co prawda pierwszy asasyński trening Basima obejrzymy głównie na przerywniku filmowym, ale kiedy znów dostaniemy go „w swoje ręce”, to nie od razu z pełnym wyposażeniem. Początkowo ekwipunek jest dość skąpy: miecz i sztylet do ataku i parowania ciosów, pochodnia i noże do rzucania na niewielką odległość.

Powrót do korzeni serii objawia się także w innych zmianach w mechanice gry. Przede wszystkim pozbawiono postaci łuku znanego z poprzednich odsłon, a większość przeciwników da się zabić jednym pchnięciem (o ile to uderzenie z zaskoczenia). Nie ma już nacisku na walkę i rozbudowane elementy RPG-owe. Kilka narzędzi, które dopiero później stopniowo odblokowujemy (strzałki, bomby dymne, pułapki i wabiki), zaprojektowano z myślą o bliskim dystansie i skrytobójstwach. Dlatego naszym głównym orężem naturalnie staje się ukryte ostrze i pozostaje takim do końca gry.

Nowością w rozgrywce Assassin’s Creed Mirage jest tryb skupienia. Pozwala on na zatrzymanie czasu, zaznaczenie kilku przeciwników (na początek — dwóch) i bezszelestne ich wyeliminowanie. Ta kontrowersyjna decyzja deweloperska odbiła się echem w społeczności graczy. Mi osobiście tego typu „joker” przypadł do gustu i nie raz pomógł wyratować się z większej draki. A że jest tłumaczony jako glitch w Animusie — jako wieloletni fan serii zdaję sobie sprawę, że cała gra jest zapisem wspomnień odgrywanych w przeznaczonym do tego urządzeniu, więc to kupuję.

Otwarty konflikt z grupą przeciwników? Nie polecam. Tutaj Basim zbyt mocno nie może rozwinąć skrzydeł — zdecydowanie lepiej skupić się na metodycznej eliminacji wrogów z ukrycia, a w razie obławy (trzystopniowa, na najwyższym poziomie wprowadza wyjątkowo zawziętych i atletycznych strażników) wziąć nogi za pas.

Bagdad? Jest piękny o tej porze roku

Assassin’s Creed Mirage — zrzut ekranuA jest po czym dawać nogi za pas, oj jest. Ubisoft znów pokazał, że potrafi tworzyć wspaniałe lokacje na podstawie rzeczywistych miejsc. Nie dość, że Bagdad i okolice wyglądają w Mirage przepięknie, to jeszcze architektura miasta jest wielce przyjazna parkourowym wyścigom. To kolejny element rozgrywki Assassin’s Creed Mirage, który inspirowany jest dawnymi „Asasynami”. W momencie wykrycia najlepiej skorzystać z wielu zaułków miasta, aby zmylić pościg, wskoczyć do klasycznych wozów z sianem lub wybrać opcję wertykalną: wdrapać się na miejsce niedostępne dla żołnierzy, zamiast bezpośredniej walki. Nie polecam za to oddalać się zbytnio od obranego celu, gdyż zlikwidowani przeciwnicy mają tendencję do dość szybkiego powtórnego pojawiania się we wcześniej obranych miejscach.

Skoro o wspinaniu mowa: nie da się już wdrapać wszędzie i zawsze, jak np. po skałach w AC: Origins i późniejszych odsłonach. Powraca więc planowanie i kombinowanie, jak dostać się do interesującego nas miejsca (najczęściej celu do zlikwidowania lub skarbu do zebrania). W takich sytuacjach przydaje się znany z Origins (oraz Far Cry) zaprzyjaźniony orzeł, dzięki któremu spojrzymy dosłownie z lotu ptaka na otoczenie, zaznaczymy przeciwników (bardzo przydatna rzecz) i wybierzemy najlepszą drogę.

Wiąże się to z kolejnym mocnym elementem rozgrywki AC: Mirage — prowadzeniem śledztw. Spory nacisk położono na eksplorację, znajdowanie poszlak oraz ukrytych informacji za pomocą tzw. wzroku orła czyli wyczulonych zmysłów asasyna. Samo miasto było dla mnie jednym z najjaśniejszych punktów Assassin’s Creed Mirage. Odnajdowałem wielką przyjemność we włóczeniu się po Kolistym Mieście i okolicach (otaczają je głównie pustynie, co także ma swój urok), szczególnie że gra posiada dynamiczne oświetlenie — niech żyje „złota godzina”, widoczna na powyższym zdjęciu. To wszystko inspiruje do korzystania z trybu fotograficznego i cykania urokliwych fotek.

Assassin’s Creed Mirage — recenzja. Gdzie Ubisoft poszedł na skróty?

Assassin’s Creed Mirage — zrzut ekranuŚcieżka fabularna w nowej grze Ubisoftu pęka po kilkunastu godzinach. To oczywiście nie musi być koniec zabawy. Można wykonywać zadania poboczne, np. zlecenia na czyjeś życie lub mienie, gdzie należy kombinować, jak najlepiej dostać się do ofiary. Można zbierać surowce, aby ulepszyć ekwipunek i narzędzia u kupców i w kuźniach. Można kolekcjonować rozsiane po mapie skarby, co — z racji bardziej strategicznego podejścia do wspinania i walki — jest też świetną zabawą w skradanie. Chcący „wymaksować” grę spędzą w niej około 30 godzin, co jak na „Asasyna” nie jest wartością imponującą, ale przyjąłem ją z zadowoleniem — szczególnie mając w pamięci rozrośniętą Valhallę.

Brakowało mi jednak kilku elementów w nowej produkcji o skrytobójcach. Pewnie jestem w mniejszości, ale lubię elementy historii mówiące o pradawnej rasie, która związana jest z Bractwem. Ciekawią mnie też współczesne losy konfliktu między Asasynami i Templariuszami — tutaj nie było na to wszystko miejsca. Główny zły, jak i w przypadku odsłon „starożytnych”, pojawia się tak naprawdę dopiero na sam koniec gry, nie mamy więc szansy go odpowiednio znienawidzić (ach, Cesare Borgia, gdzie jesteś?). Życiorys Basima, o dziwo, nie wnosi też wiele do serii: wiemy, że Basim odgrywa bardzo ważną rolę w historii całego Zakonu, ale nie do końca tego doświadczamy w ciągu gry (może będzie na to miejsce w dodatku?).

W kwestii technicznej nie jest wiele elementów, do których można by się przyczepić — kłują nieraz w oczy animacje twarzy bohaterów i NPC-ów, jest tutaj pole do poprawy. Ale przez 30 godzin rozgrywki napotkałem tylko jeden większy błąd, który unieruchomił moją postać na tyle, że straciła życie nie z mojej winy. Seria nie zawsze miała tak stabilny kod (Unity, pamiętamy), więc tym bardziej cieszy, że dołożono starań w tym aspekcie.

Assassin’s Creed Mirage — podsumowanie. Dla mnie mniej znaczy więcej

Assassin’s Creed Mirage — zrzut ekranuJuż da się znaleźć informacje o tym, że AC: Mirage to najlepsza next-genowa premiera Ubisoftu. Nie brakuje też opinii, że Mirage to pierwszy prawdziwy „Asasyn” od lat. To prawda: bagdadzka przygoda łączy silnik graficzny Valhalli z klasycznymi mechanikami, nie jest trzęsieniem ziemi w cyklu, jakim było np. AC: Origins. Czy poleciłbym dać szansę Basimowi? Zdecydowanie tak. Nie spodziewałem się, jak mocno stęskniłem się za tą zasłużoną serią oraz jak dobrze będę się bawił w jej nowej odsłonie. Osobiście powrót cyklu do mniejszych rozmiarów przyjąłem z otwartymi ramionami. A spędzanie czasu w pięknym Bagdadzie tak przypadło mi do gustu, że zebrałem w Assassin’s Creed Mirage wszystkie trofea. Jak za starych, dobrych czasów.

{{"prosCons":"{}"}}

FAQ

Assassin’s Creed Mirage — zrzut ekranuAssassin’s Creed Mirage — premiera. Kiedy ukazał się Assassin’s Creed Mirage?

AC: Mirage zadebiutował na rynku 5 października 2023. Grę można znaleźć praktycznie na wszystkich największych obecnie platformach (także na konsolach starszej generacji): PlayStation 5, PlayStation 4, Xbox Series X/S, Xbox One oraz PC. Posiadacze wersji na poprzednią generację konsol mają możliwość pobrania aktualizacji do wersji next-gen. Mirage ma wyjść także na iOS w marcu 2024.

Assassin’s Creed Mirage — wymagania gry. Czy Twój sprzęt da sobie radę z nowym Asasynem?

Jeśli zastanawiasz się, czy Twój pecet uciągnie najnowsze dzieło Ubisoftu, poniżej znajdziesz wymagania sprzętowe dla Assassin’s Creed Mirage.

Wymagania minimalne (30 fps / 1080p):

  • Procesor Intel Core i7-4790K 4.0 GHz / AMD Ryzen 5 1600 3.2 GHz
  • Pamięć 8 GB RAM
  • Karta graficzna 6 GB GeForce GTX 1060 / 4 GB Radeon RX 570 lub lepsza
  • Dysk 40 GB SSD
  • System operacyjny Windows 10/11

Wymagania zalecane (60 fps / 1080p):

  • Procesor Intel Core i7-8700K 3.7 GHz / AMD Ryzen 5 3600 3.6 GHz
  • Pamięć 16 GB RAM
  • Karta graficzna 6 GB GeForce GTX 1660 Ti / Radeon RX 5600 XT lub lepsza
  • Dysk 40 GB SSD
  • System operacyjny Windows 10/11

Wymagania ultra (60 fps / 4K):

  • Procesor Intel Core i5-11600K 3.9 GHz / AMD Ryzen 5 5600X 3.7 GHz
  • Pamięć 16 GB RAM
  • Karta graficzna 10 GB GeForce RTX 3080 / 16 GB Radeon RX 6900 XT lub lepsza
  • Dysk 40 GB SSD
  • System operacyjny Windows 10/11