NeonetNeonet
Wszędzie
Wszędzie
Telewizory i audio
Duże AGD
AGD do zabudowy
Małe AGD
Smartfony i zegarki
Komputery
Gaming
Sport
LEGO
Dom i ogród

Prasowanie parownicą – który produkt uporał się z zagnieceniami?

Autor artykułu: Redakcja Neonet
Redakcja Neonet
Zaktualizowano:

Parownica do prasowania ubrań to urządzenie wielofunkcyjne, które każdy powinien mieć w swoim domu. Dlatego też przygotowaliśmy krótki test trzech popularnych obecnie urządzeń do prasowania gorącą parą. Jak wyszło nasze prasowanie parownicą? Sprawdźmy!

Jakie wyzwanie stawiam przed testowanymi urządzeniami? Prasowanie parownicą pod lupą

Czy wiesz, jak prasować parownicą? Na pewno wiesz, bo to niezwykle popularne urządzenia.
Jeżeli wciąż zastanawiasz się, jaki model kupić, postaram się odrobinę Ci pomóc. Specjalnie dla Ciebie i dla siebie przeprowadziłam test trzech modeli parownic. Chciałam sprawdzić, czy prasowanie parownicą rzeczywiście jest tak wygodne. Zastanawiało mnie też, jak prasować parownicą, by uzyskać najlepsze efekty. Jesteś ciekawy/a? Zapraszam do testu!

Parownica do prasowania od dawna już jest urządzeniem, które chcę mieć. Prasowanie za pomocą zwykłego żelazka trwa o wiele dłużej, nie zawsze jest wygodne, zresztą parownica ma o wiele więcej zastosowań. Choć przejrzałam dziesiątki tutoriali, jak prasować parownicą, wciąż nie mogłam zdecydować się na żaden konkretny model. Postanowiłam przeprowadzić własny test trzech urządzeń tej samej marki, by sprawdzić, czy obietnice producenta mają w ogóle cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. 

Przed trzema wybranymi urządzeniami postawiłam pewne wyzwanie. Było nim rozprawienie się z trzema zadaniami – wyprasowanie męskiej koszuli, odświeżenie płaszcza, w którym nie chodziłam przez cały rok oraz pozbycie się nieprzyjemnego zapachu papierosowego dymu z puchowej kurtki zimowej. 

Te zadania wydają się niemożliwe do wykonania, jednak według obietnic producentów parownic do ubrań, wszystkie przetestowane modele powinny poradzić sobie z tymi wyzwaniami lepiej lub gorzej. 

W teście będę oceniać:

  1. Poziom usunięcia zagnieceń koszuli w skali 1-3
  2. Powodzenie lub niepowodzenie w usunięciu nieprzyjemnego zapachu papierosowego dymu z kurtki zimowej
  3. Poziom odświeżenia zimowego płaszcza, który cały rok przeleżał na dnie szafy. 

Moja ocena będzie zależna od tego, w jaki sposób urządzenia poradzą sobie z zadaniami i czy efekty będą wyraźnie widoczne. Ocenię także wygodę używania, komfort i bezpieczeństwo pracy. Sprawdzę również, czy zapewnienia producenta są zgodne z prawdą. 

Jakie urządzenia wybrałam do testu?

Do testu wybrałam trzy czołowe produkty marki Philips – parownice do ubrań Philips GC360/30, Philips GC557/30 oraz Philips GC299/40. 

Pierwsza testowana parownica do ubrań, Philips GC360/30 jest urządzeniem o mocy 1200 W. Wytwarza parę w ilości 22 g/min, a jej ciągły strumień zapewnia doskonałe efekty. Parownica posiada płytę parową SmartFlow, która ma na celu zapobieganie tworzeniu się mokrych plam na ubraniach podczas usuwania zagnieceń. Zaletą sprzętu wg obietnic producenta jest możliwość prasowania zarówno w pionie, jak i w poziomie. Czas nagrzewania się urządzenia to 45s. Parownica posiada odłączany zbiornik na wodę o pojemności 70 ml, co wystarcza na wyprasowanie 1-2 ubrań. Testowana parownica nie posiada automatycznego wyłączania. Cena rynkowa urządzenia to 239 zł. 

Drugim poddanym testom urządzeniem jest parownica do ubrań Philips GC299/40. Urządzenie ma moc 1000 W, wytwarza parę w ilości 20g/min. Pozwala na prasowanie bez wyciągania deski, a ciągły strumień pary, według obietnic producenta, ma wygładzać nawet najtrudniejsze zagniecenia. Producent obiecuje także, że za pomocą urządzenia z powodzeniem usuniemy nieprzyjemne zapachy np. papierosów czy jedzenia, a także odświeżymy ubrania. Parownica posiada pojemnik na wodę o pojemności 60 ml, co wystarcza na wyprasowanie 1-2 ubrań. Nagrzewa się w 45 s, a cena rynkowa to 199 zł. 

Ostatnim testowanym sprzętem jest parownica do ubrań Philips GC557/30. To zaawansowane urządzenie ma 2000 W mocy. Wytwarza parę na poziomie 40g/min. Bardzo przydatną funkcją jest automatyczne wyłączenie w przypadku, gdy pojemnik na wodę (ma aż 1800ml pojemności!) jest pusty. Parownica wykorzystuje technologię FlexHead, czyli ruchomą główkę, ułatwiającą prasowanie parą różnych ubrań. Cechą wyróżniającą jest deska StyleBoard, zapewniająca pełne podparcie dla prasowanych ubrań. Producent zapewnia doskonale efekty prasowania dzięki aż 5 poziomom pary. Cena rynkowa urządzenia to 699 zł. 

{{"collection":{"neonet_product_ids":"330796,330797,333691","forceSaleble":true},"title":"tytul strony","type":"html","template":"special_gridstack_1"}} 

Testowane sprzęty różnią się od siebie przede wszystkim ceną. Różnica między dwoma pierwszymi modelami nie jest duża, ale trzeci model jest już o wiele droższy. 

Różnice między testowanymi modelami dotyczą także ich mocy i ilości pary wytwarzanej w ciągu minuty. W swoich testach chciałam sprawdzić, czy ilość wyrzucanej pary rzeczywiście ma aż tak duże znaczenie dla efektów prasowania. Kolejnym czynnikiem różniącym te trzy modele parownic do ubrań jest zbiornik na wodę i jego pojemność. Tutaj różnica jest całkiem spora – od 60 do 1800 ml. Ostatni model posiada dodatkowe funkcje, których nie ma w dwóch poprzednich testowanych modelach.

prasowanie-para

Przebieg testu dla każdego modelu

W pierwszym etapie testu, zadaniem dla parownic było rozprawienie się z dużymi zagnieceniami na męskiej koszuli. Aby test był w pełni wiarygodny, na trzech wieszakach zawiesiłam trzy różne, mocno zmięte koszule męskie, wykonane z tego samego materiału. Oto efekty pierwszego etapu testów:

- Parownica Phillips GC299/40 usunęła największe zagniecenia, jednak zostawiła mokre ślady na koszuli. Koszula nie nadawała się do założenia z powodu mokrych plam i niedokładnego wyprasowania. Pod koniec prasowania w zbiorniczku zabrakło wody, co nie zostało w żaden sposób zasygnalizowane przez urządzenie. Jeżeli chodzi o komfort pracy, parownica do prasowania Philips GC299/40 okazała się lekka i poręczna, a praca była wygodna i komfortowa. 

- Parownica Philips GC360/30 usunęła większość zagnieceń. Prasowanie było wygodne, ale minusem był fakt, że dość szybko w zbiorniczku zabrakło wody. Dzięki temu, że zbiorniczek jest odłączany, wodę mogła wygodnie napełnić i kontynuować prasowanie parą. Parownica nagrzała się w czasie zbliżonym do poprzedniego testowanego modelu.

- Parownica Philips GC557/30 z łatwością usunęła wszystkie zagniecenia i nie zostawiła żadnych mokrych plam. Prasowanie było łatwe, ruchoma głowica urządzenia znacznie je ułatwia. Gdybym miała podkreślić jakąś wadę, to ten model parownicy do ubrań był zdecydowanie najcięższy w porównaniu z wcześniej testowanymi urządzeniami, ale ten sam czas prasowania parą usunął najwięcej zagnieceń.

Drugim etapem mojego testu było odświeżenie kurtki, która leżała nieużywana w szafie i niezbyt przyjemnie pachnie. Usunąć zapach z kurtki puchowej nie jest łatwo, byłam ciekawa, czy parownica do ubrań jest w stanie poradzić sobie z tym zadaniem. Testy przebiegły następująco:

- Parownica Phillips GC299/40 pozostawiła po sobie przyjemny zapach świeżości, ale po kilkunastu minutach ten zapach się jakby ulotnił. Parownica dała efekt, ale nie był on trwały. Być może czas traktowania parą był zbyt krótki lub zbyt niska jest moc urządzenia. Nie ma także możliwości zwiększenia poziomu pary. 

- Philips GC360/30 poradził sobie doskonale z odświeżeniem puchowej kurtki. Test trwał tyle samo, co test z wcześniejszym urządzeniem, a otrzymany efekt był podobny, ale znacznie bardziej trwały. Świeży zapach zachował się, kurtka przestała pachnieć szafą. Minusem są mokre plamy na kurtce, co trudno jest wysuszyć w domu, biorąc pod uwagę, że to gruba, puchowa kurtka. 

- Parownica Philips GC557/30 kolejny raz w moim teście z zadaniem poradziła sobie najlepiej ze wszystkich urządzeń. Usunęła nieświeży zapach szafy z kurtki, efekt jest trwały, utrzymuje się, a do tego brak jest jakichkolwiek mokrych plam. 

do-prasowania-para

Martwiłam się, że gorąca para spowoduje kurczenie się czy jakąkolwiek inną formę zniszczenia kurtki, jednak obawy okazały się nieuzasadnione, z kurtką nic złego się nie stało.

Ostatnim etapem mojego testu było zadanie najtrudniejsze- usunięcie zapachu papierosów z zimowego płaszcza. To dopiero wyzwanie! Zapach papierosowego dymu jest tak intensywny, że nawet po praniu pozostaje na ubraniu, przeszkadzając osobom, które nie palą. Parownice do ubrań poradziły sobie z tym testem następująco:

- Parownica Phillips GC299/40 usunęła sporą część zapachu, jednak po chwili od parowania wydaje mi się, że wciąż czuję delikatny zapach nikotyny. Dla mnie jest on wyczuwalny, a chodziło mi o to, by płaszcz pachniał świeżością. Mogę wspomnieć jedynie o tym, że parowanie płaszcza tą parownicą było wygodne ze względu na niską wagę urządzenia. 

- Philips GC360/30 zachował się podobnie, jak pierwsze testowane urządzenie. Usunął sporą część zapachów, ale zapach nikotyny wciąż jest odczuwalny. Zaletą było to, że mogłam traktować płaszcz parą w poziomie, nie musiałam więc trzymać go na wieszaku czy szukać na niego miejsca, było to wygodne. 

- Parownica Philips GC557/30 okazała się bezkonkurencyjna. Zapach zniknął, para nie pozostawiła po sobie mokrych plam. Czekała na mnie niespodzianka- kiedy w zbiorniku skończyła się woda, urządzenie po prostu się wyłączyło. Aby uzyskać najlepsze efekty, manipulowałam poziomami pary, zaczynając od tego najmocniejszego, przechodząc do delikatnego. Dało to świetne efekty, zapach nikotyny nie jest już wyczuwalny. 

Wszystkie przetestowane urządzenia sprawdziły się w teście dobrze, bo wszystkie przyniosły jakiś efekt. Rzecz w tym, że w dwóch przypadkach efekt ten nie był trwały i całkowity. 

Jeżeli chodzi o zgodność zapewnień producenta z rzeczywistością, muszę przyznać, że Philips mówi tak, jak jest. Mierzyłam czas nagrzewania i porównywałam go z tym deklarowanym, sprawdzałam też pojemności pojemniczków na wodę i wszelkie deklarowane funkcje. Nie znalazłam żadnych niezgodności, więc za to należy się ogromny plus dla marki. 

Ocena sprzętu w skali 1-3

Oceniając sprzęt, wzięłam pod uwagę kilka kryteriów:

- Poziom odświeżenia kurtki puchowej

- Poziom usunięcia zagnieceń

- Poziom usunięcia przykrego zapachu papierosowego dymu

- Wygodę użytkowania

Przyjęłam skalę 1-3, gdzie 3 to pełne zadowolenie, 2 to zadowolenie częściowe, a 1 to najniższy poziom zadowolenia. Podczas oceny, nie brałam pod uwagę ceny urządzenia, nie miała ona wpływu na moją ocenę. Ocena przedstawia się następująco:

 

 

Poziom odświeżenia kurtki puchowej

Poziom usunięcia zagnieceń

Poziom usunięcia przykrego zapachu papierosowego dymu

Wygoda użytkowania

Phillips GC299/40

2

2

1

3

Philips GC360/30

2

2

2

2

Philips GC557/30

3

3

3

2

Według mojej oceny na podstawie przetestowania trzech modeli parownic do prasowania parą Philips, najlepiej z wszystkimi zadaniami poradziła sobie parownica do ubrań Philips GC557/30. Usunęła przykre zapachy, efekt był trwały, świetnie poradziła sobie także z usunięciem zagnieceń. Jedyny mały minus jest za wygodę użytkowania, ale zalet tego sprzętu jest znacznie więcej. Według mnie to właśnie to urządzenie warte jest swojej ceny, bo spełnia swoje zadanie rewelacyjnie. Parownica Philips GC557/30 okazała się modelem najbardziej zaawansowanym, a funkcją, która według mnie jest najistotniejsza jest możliwość regulacji pary i aż 5 jej poziomów.

jak-prasowac-parownica

Podsumowanie naszego testu

Moja ocena jest jak najbardziej obiektywna. Nie kierowałam się ceną, choć powszechne przekonanie mówi, że wyższa cena to wyższa jakość. Nauczona doświadczeniem wiem jednak, że w rzeczywistości wcale nie zawsze wyższa cena idzie w parze z wyższą jakością. W tym przypadku okazało się jednak, że warto dopłacić, by sprzęt był naprawdę praktyczny i by ułatwiał codzienne użytkowanie. 

Parownica do ubrań Philips GC557/30 jest co prawda najdroższa spośród wszystkich testowanych urządzeń, ale uważam, że warto dopłacić, by cieszyć się pełną funkcjonalnością zakupionego sprzętu. Moje testy wykonywane były w warunkach domowych, więc są miarodajne, bo nieświeże kurtki, zadymione płaszcze czy zmięte koszule każdy z nas ma w swojej szafie. Na pewno nieraz szukałeś/-łaś rozwiązania na tego typu problemy. 

Z czystym sumieniem mogę polecić to urządzenie do prasowania parą. Sprawdź te produkty sam, przeprowadź własne testy, a przekonasz się, że mam rację. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tych modeli , sprawdź szczegółowe ich recenzje.