Nie planowałem tej wycieczki do Meksyku. Wolałem zwiedzić Japonię, ulice skąpane w światłach neonów, na które chyba najbardziej liczyli fani serii w oczekiwaniu na jej nową odsłonę. Mnie też marzyło się coś bardziej egzotycznego: może Chiny lub Indie? Patrząc na zapowiedzi nadchodzącej Forzy Horizon, martwiłem się, że tereny Meksyku będą zbyt podobne do australijskich, które zjechałem już wzdłuż i wszerz w “trójce”. Czy obawy były słuszne? Oto Forza Horizon 5 — recenzja gry.