Roidmi Eve Plus
Moim zdaniem warto go mieć. Chociaż początkowo podchodziłam bardzo sceptycznie do wszelakich robotów sprzątających, to Roidmi Eve Plus dał się poznać od bardzo dobrej strony. I nie chodzi tu o sam design, bo bardziej urzekło mnie to, co kryje się w środku. A kryje się naprawdę sporo. Chociażby czujniki i radar LDS – to dzięki nim urządzenie porusza się bezkolizyjnie co całym metrażu. Potrafi ominąć wszystkie ustawione (specjalnie lub nie) przeszkody i nie plącze się w kable. Aplikacja działa bez zarzutów. Z jej poziomu można ustawić moc urządzenia, zaplanować kolejne sprzątania i wybrać obszar, który wymaga czyszczenia.
Na wyposażenie robota również nie ma co narzekać. Dostajemy dwa filtry HEPA (jeden jest już zamocowany do robota), ściereczkę z mikrofibry, jednorazowe nakładki na mopa, worki na kurz oraz instrukcję obsługi, która jest napisana w języku polskim. Robot może także przemówić do nas po polsku. Niewątpliwą zaletą jest też stacja dokująca z automatycznym zbiornikiem na kurz. Robot jest bardzo samodzielny. Być może lepiej sprawdzi się na większym metrażu, ale ja nie miałabym nic przeciwko temu, by pozostał ze mną na dłużej (a najlepiej na zawsze).